Ja robiłam prenatalne z drugim dzieckiem, że względu na wiek miałam za darmo, ale szczerze to nie wiem czy tam coś wychodzi, u mnie pobrali krew i zrobili usg, z usg wszystko ok, z krwi po tygodniu dzwonią żeby przyjechać, ja cała w nerwach itd okazało się że ogólnie dobrze tylko swistek miałam podpisać żeby NFZ zwrócił kasę, syn niby zdrowy ale po porodzie wyszła wada serca, i pylorostenoza, w tej ciąży od gin dowiedziałam się że byłoby widać na usg. Z drugiej strony gdybym w ciąży wiedziała to bym ze strachu umarła a tak stopniowo dawkowano mi złe wieści

teraz już się z tego śmieje ale jeszcze pół roku temu nie było mi do śmiechu