U mnie podobnie zalecano kupić rozmiar 62, z kolei 56 to kilka sztuk, bo może się nie przydać. Potem na szybko moja mama musiała mi coś dokupić, bo synek się topił w rozmiarze 62.
Ja mam sporo ubrań po synku, mimo, że będzie córka. Dużo jest takich uniwersalnych, zarówno dla chłopca i dziewczynki. Większość w stanie idealnym. Trochę nakupilam, żeby gwiazda mogła się stroić


I mam też ubranka po córce siostry oraz od kuzynki.
Na razie nie piorę, bo nie chcę, żeby sie kurzylo. Myślę pod koniec września zacząć ogarniać.