reklama

Listopadowe mamy 2021

Ja też się martwiłam i robiłam milion razy bete zeby sprawdzic przyrost. Beta cały czas ładnie rosla więc stwierdzilam że już koniec. Postępy na usg też byly:
5+3 pęcherzyk ciążowy
6+0 pojawił się pęcherzyk zoltkowy
7+0 jeszcze czekam, ale jestem dobrej myśli.
Dostałam pozwolenie na nospe ale nie biorę. Raz miałam taki napad, że nie byłam w stanie nie wziąć i oczywiście przyjęłam, ale przy takim bólu co da się wytrzymać to nie biorę.
Na spokojnie. Tak musi być. Jeśli naprawdę coś Cie zaniepokoi czy miałabyś dodatkowo plamienia to zgłoś się do lekarza albo na IP
Mieszkam w UK, tutaj nikogo wczesna ciąża nie interesuje. To, że kobieta ma 5-8 poronień w ciągu życia ich nie dziwi... nie mam ani jednej znajomej Angielki która choć raz nie poroniła. A coś takiego jak pójście na betę nie istnieje, chyba że prywatnie £130 wynik po 3 dniach minimum 🤷‍♀️
 
reklama
Cos na bol głowy można?
Apap
Czy któraś z Was miała przed terminem lub w terminie planowanej miesiączki bóle takie jak normalnie przed nią? Mi się właśnie zaczęły i trochę mnie to zestresowalo. Moje kreski na testach są jeszcze bardzo jasne, wychodzi mi 9-10dpo.
To normalne. Moga Towarzyszyc ci do samego konca.macica sie rozciaga. ;) Tak po krótce opisując.
 
Co robicie z aktywnością fizyczną? Ja cwicze średnio 40 min do godziny dziennie regularnie a teraz się obawiam czy to nie będzie miało negatywnego wpływu.
 
Czy któraś z Was miała przed terminem lub w terminie planowanej miesiączki bóle takie jak normalnie przed nią? Mi się właśnie zaczęły i trochę mnie to zestresowalo. Moje kreski na testach są jeszcze bardzo jasne, wychodzi mi 9-10dpo.
Mnie też pobolewa ale tak co jakiś czas. Trochę się wystraszyłam w sobotę bo sprzątałam, zmieniałam pościel, pranie rozwieszałam i zaczął mnie pod koniec boleć ale poleżałam i szybko przeszło 🙂
Dziewczyny a jak u Was z dieta? Ja się zastanawiam co wolno a czego nie i im więcej czytam tym mniej wiem [emoji848]
Prawdę mówiąc staram się jeść to co wcześniej. Dołożyłam więcej warzyw i owoców 😉
 
reklama
Mieszkam w UK, tutaj nikogo wczesna ciąża nie interesuje. To, że kobieta ma 5-8 poronień w ciągu życia ich nie dziwi... nie mam ani jednej znajomej Angielki która choć raz nie poroniła. A coś takiego jak pójście na betę nie istnieje, chyba że prywatnie £130 wynik po 3 dniach minimum 🤷‍♀️
To samo w Norwegii. Pierwsze i jedyne usg jest w 18. tygodniu.
Dziewczyny a jak u Was z dieta? Ja się zastanawiam co wolno a czego nie i im więcej czytam tym mniej wiem [emoji848]
Tu akurat mogę pomóc, bo czytałam trochę źródeł naukowych i zaczynam się w tym odnajdywać. Jest sporo produktów, które niektóre poradniki każą unikać raczej na wyrost, tak naprawdę ryzyko zakażenia jest bliskie zeru (np. jajko na miękko, parmezan). Każda z nas musi sama zadecydować, czy "dmuchać na zimne" i wykluczać wszystkie potencjalnie szkodliwe produkty czy uznać, że potencjalne korzyści (wartość odżywcza, smak i luz psychiczny) przeważają nad ryzykiem.

Na pewno ryzykowne jest: picie dużej ilości kofeiny (badania wskazują że do 200mg kofeiny jest ok), surowe mięso i jaja, dzikie ryby drapieżne, duże ilości wątróbki, niemyte warzywa i owoce, sery pleśniowe niepasteryzowane. Tego bym na pewno nie jadła.

Natomiast w poradnikach online można znaleźć porady wykluczające praktycznie wszystko. Stosując się do nich wszystkich restrykcyjnie można wręcz zaszkodzić przez niewystarczającą podaż składników odżywczych.

PS Moje podejście do żywienia teraz to jedzenie zgodnie z zapotrzebowaniem kalorycznym, i maksymalnie odżywczo i różnorodnie - każdy posiłek ma coś białkowego (jajko, twaróg, kefir, ryba, kurczak, wołowina, strączki), jakieś zdrowe tłuszcze (oliwa, awokado, orzechy), węgle złożone (płatki owsiane, chleb żytni, kasze, czerwony ryż, bataty) i minimum 500 g warzyw i owoców dziennie.

Jem parmezan, jajko na miękko, owoce morza, łososia wędzonego, kiełki, mimo że to "niepolecane" produkty.
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry