To zupełnie normalne ze „tak czesto”. W czwartym miesiącu regres snu jest częsty. My go właśnie tez przeżywamy. Próbuje sobie przypomnieć codziennie uczucie wdzięczności które miałam przez pierwsze miesiące gdy świetnie spała. Teraz jest kosmos. Idzie spać między 20 a 21. Potem pobudka ok 1 (te ewentualnie prześpi co kilka nocy), potem 3 5 (tu ja biorę już do lozka bo jestem nieprzytomna) potem 7 i ok 8 wstaje. Może to nie brzmi dramatycznie ale czuje się dramatycznie

wiem ze idą zeby i za niedługo powinny wyjść. Swędzą ja straszliwie. Ale jest ciężko. Jestem nieprzytomna a jak popołudniu zaczynam już rundę odbioru chłopców i założenia ich na zajęcia z nią przy boku to marze tylko o 30 minutach mojej własnej drzemki.
Z dobrych wieści:
Chodzimy regularnie na basen i jest świetnie. Dla dziewczyn z Krakowa - basen na eisenberga jest idealny! Chodzę we wtorki k środy ok 12-13 i zwykle mamy basen dla siebie

Odkryłam świetna maść do pupy - zwykły krem z Wit A z apteki. Super pupka jest po nim

Poszłam do dermatologa i stwierdziła atopowe a przepisane maści w końcu pomogły na kłopoty skórne na buzi i ciałku.
A na koniec miałam taka myśl czytając wasze wpisy ze to świetne ze mówimy tutaj jak jest naprawdę. Mam strasznego nerwy jak widzę wyidealizowany wizerunek macierzyństwa na instagramie. Wszystkie wiemy ze to tak nie wyglada. Oczywiście sa super chwile, dobre etapy ale jest tez ciężko i jest dużo płaczu. Instagram to zło dla matek

pozdrawiam dzielne mamusie