A ja ostatnio chodzę wykończona... Mały zasypia o 18:30 - pierwsza pobudka kolo 24, potem 2 i potem co 20 minut do 4 ... I o 4 jest już dzień... w ciągu dnia dwie drzemki w domu po 30 minut i jedna trochę dluzsza na spacerze.. nie raz próbowaliśmy go orzeciagnac żeby zasnął później ale wtedy jest armagedon a i tak dzien zaczyna o 4 ... mamy tak od miesiąca. Oli jutro oonczy 4 miesiące... wcześniej również zasypial po 18, i 1 drzemka o 1, druga o 3 i dltrzecia o 6... a teraz dla mnie jest dramat bo już od 2 praktycznie nie spie ... myślicie ze jest szansa że to się jakoś zmieni w niedalekiej przyszłości??? Bo juz z mężem wysiadamy ..dodam że nasz syn jest bardzo towarzystki u nie możemy odejść od niego na chwilę bo jest placz ... więc tylko jak on ma drzemki w domu to mogę coś zrobić...