MiśZielinka
Fanka BB :)
W jaki sposób w takim razie karmicie swoje dzieci? Macie jakieś sprawdzone sposoby?
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Nie no mój jest tak ruchliwy, wyrywa mi łyżkę z rąk, rozgląda się, że na rękach nie da rady..Ja mojego też karmię na rękach. Najpierw trochę w krzesełku posiedzi a potem nie za bardzo chce siedzieć więc biorę na kolana i karmię.
Mój jeszcze w gondoli, ale muszę wyciągnąć już spacerówkę.U Nas spakowana gondola i ruszamy w spacerkówke.. Dla mnie w sumie to koniec jakiegos etapu.. Etapu takiego bejbusia. Jaktam u Was po burzach? Wiem, że niektóre części Polski SA szczególnie dotykane przez wszelkie huragany..
My już od dawna w spacerówce się wozimy, bo młody się nie mieścił i też był ciekawy świata. Tyle, że nie ma pionowo oparcia tylko odchylone trochę do tyłu. Minusem jest to, że dużo więcej czasu zajmuje uśpienie go w spacerówce w porównaniu do gondoli. Jak Wam idzie rozszerzanie diety? Wprowadzalyscie już mięso, makaron albo jajko? Ja sobie ściągnęłam takie przepisy na pierwsze 30 dni rozszerzania diety i tam już w drugim czy trzecim tygodniu pojawia się mięso wołowe i makaron, ryba, jajecznica na parze itp. Trochę mnie to zdziwiło.
My jakie 3 tygodnie rozszerzamy dietę, były kaszki jaglana i owsiana, sporo owoców. Warzuwa, indyk, soczewica, a w słoiczku królik, cielęcina i rybka. Na razie zjadła wszystkoMy już od dawna w spacerówce się wozimy, bo młody się nie mieścił i też był ciekawy świata. Tyle, że nie ma pionowo oparcia tylko odchylone trochę do tyłu. Minusem jest to, że dużo więcej czasu zajmuje uśpienie go w spacerówce w porównaniu do gondoli. Jak Wam idzie rozszerzanie diety? Wprowadzalyscie już mięso, makaron albo jajko? Ja sobie ściągnęłam takie przepisy na pierwsze 30 dni rozszerzania diety i tam już w drugim czy trzecim tygodniu pojawia się mięso wołowe i makaron, ryba, jajecznica na parze itp. Trochę mnie to zdziwiło.
To mój ma chyba szlacheckie podniebienie, bo jak gotowałam zupki to mało co zjadał, a kupiłam słoiczki to zjadał ponad pół tych średnich 190gPo prostu my prości ludzie jesteśmy, widocznie dań ze słoiczków nie trawi![]()