Kurczę, tak rozkminiałam jeszcze, co ja mogłam zrobić źle i może to, że sama nie mówię do Synka po imieniu, tylko Misiu

Mąż też. I nawet znajomi pytają „jak tam Miś”

Sprawdzałam ten kontakt wzrokowy i jest. Tylko paluszkiem nie wskazuje. Ale w zasadzie Go tego nie uczyłam. Wróciłam do pracy od sierpnia, synek siedzi z teściową, to pierwsze Dziecko, każdy mówi że jest mały, że ma jeszcze czas, nie wiedziałam, że to takie ważne… Zaczynamy ćwiczyć. Poobserwuje Go kilka dni i zobaczymy… Dziękuję Wam za wszystkie wskazówki