reklama

Listopadowe mamy 2021

reklama
Wszystko się robi samo:) wsypuje tylko składniki do pojemnika i koniec. Maszyna sobie to zqgniata, zostawia do wyrosniecia i piecze. Jedyny minus to że w chlebie zostaje mieszadelko- wyjmuje się je już po upieczeniu takim haczykiem, ale na środku zostaje dziurka po nim, ale nie jakaś duża. Mogę ci następnym razem wysłać zdjęcie
Super 😁 Jasne wyślij 😃 no i przepis przy okazji ;) kocham chlebki orkiszowe 😋
Jak się wszystko samo robi to też chcę tą maszynkę 😁
 
i tak jeszcze w nawiązaniu do tego listopada i wypowiedzi @nimitii
dwa lata temu wygrażałam się ze żadnego więcej dziecka na zimę, ubieranie w te kombinezony, pogoda depresyjna, ani wyjśc z wózkiem ani nic, po południu ciemno, rano ciemno, przyklejone dziecko do cyca, no depresja jak nic!

ale z perspektywy czasu powiem, że chyba właśnie najlepiej jest mieć zimowe dziecko!
raz, wtedy kiedy jest jeszcze noworodkiem, ten czas wypada na mało sprzyjajacą pogodę, i to jest na plus bo wg mnie gdyby na dworze było ładnie, a dziecko nie współpracuje ze spacerami to jeszcze większa depresja (uwierzcie mi) Grześ był antywózkowy i antyspacerowy. wiec pół biedy, dziecko wyło w wózku ale nie było mi szkoda kisnąć w domu kiedy na dworze lało.
dwa, rozszerzanie diety wpada na wiosnę kiedy najwięcej owoców, warzyw dostępnych do ręki,
trzy, raczkowanie wypada na lato, wtedy młody śmigał po trawie po podwórku
wtedy też przekonal się do spacerówki, i zaczelismy sporo spacerować, akurat robiła się piekna pogoda, lato (pomijając lockdown w marcu)

dwa minusiki jakie widzę to kupowanie pierwszych bucików na zimę, cięzko się uczyć chodzić w sztywnych kozakach oraz adaptacja w złobku zimą,
prawdopodobnie wezmę wychowawczy do wiosny, tak aby było mniej szykowania z rana (lżejsze ubieranie) i jak to ja, mam więcej energii i sił jak na dworze zaczyna być jaśniej i cieplej. a to się przyda na bank przy pierwszych tygodniach w złobku i starszym w przedszkolu
Mój pierwszy synek grudniowy ... jestem tego samego zdania :) A na plus jeszcze dodam, że końcówkę ciazy tez bardzo fajnie zimną, niż chociażby latem ... ;)
 
Stalkował ? W00t nie wiedziałam ze sa tacy ludzie na świecie jeszcze [emoji2356]
Bo to ponoć była osoba, która rozpoznała na prywatnym dziewczynę z pracy. Ta sypała dużo o mężu i teściowej. I potem szły ploty po całej pracy... Jakieś szantaże. W koncu chyba doszła, że to ktoś z forum - zagroziła policją, usunęli z prywatnej tamtą i się skończylo.
To tak w temacie, że jesteśmy bezpieczne na prywatnym bo się znamy miesiąc ;)

Jak ktoś siedzi parę lat na forum to może się obiło o uszy 🤷‍♀️
 
Czy polog rzeczywiście jest tak straszny jak o nim piszą? Mimo ze to początek ciąży to stresuje się porodem i tym pologiem. Na jego temat wcale nie idzie dostac dużo informacji. Mam wrażenie ze temat połogu w niektórych rejonach to temat tabu
Huśtawka nastrojów... . Obolałe całe ciało, ból piersi itp, generalnie źle nie jest . Każda inaczej. Dziecko wszystko rekompensuje.
 
reklama
mam neoparin, słyszałam, ze clexane ma lepsze igły. hmmm zagadam z lekarzem, ale mam juz 4 opakowania i trzeba to zużyc. widzę już u siebie postęp, idzie mi lepiej...ale ciagle czuje taki żal że ta ciaza nie moze byc taka beztroska jak pierwsza ciąża z moją córcią :( gdybym tego nie znała, pewnie nie miałabym odniesienia. ogólnie wiesz co zauwazyłam, że moja lewa strona brzucha jest bardziej wdzięczna, siniaków jest mniej i miejsca po wkłuciu nie bolą, natomiast prawa jest bolesna, nie wiem z czego to wynika, ale same wkłucie już boli i zrobiło się w jednym miejscu zgrubienie-mam nadz, że zniknie.
Dziękuję Wam dziewczyny za pomoc, jesteście kochane :*
Wiem o co Ci chodzi bo ja też czuje smutek, że nie mogę mieć bezproblemowej ciąży :( jest mi po prostu przykro jak o tym myślę 😪 ja sobie policzyłam, że biorę 20 tabletek dziennie i 2 zastrzyki, żeby maluszek dał radę. Czasem mi się podnosi już po tych tabletkach 😔
Do tego ciągle leżę bo mam dużego krwiaka, zawsze jest ryzyko jak będę chodzić, że pęknie i pociągnie za sobą dziecko :(
Czasem mam takie myśli, że chciałabym brać jedną tabletkę suplementu i chodzić na spacery, cieszyć się ciążą. Chcę mi się płakać jak myślę o tym dlaczego mnie to spotyka 😪

Musimy sobie chyba po prostu popłakać w zły dzień i iść do przodu. Myślę, że już będziemy się inaczej czuły psychicznie gdy zacznie się drugi trymestr ;)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry