• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Listopadowe mamy 2022

Tu chyba tylko ginekolog ci pomoże, ja bym nawet kilku spytała... Moja mama miała to samo w odcinku szyjnym (teraz w lędźwiowym) i miała operację pod narkoza. Teraz przez kowid czeka na operację ponad dwa lata i coraz bardziej odbiera jej nogę.... Ale bez blokad bo ją nie boli, tylko np idzie i upada bo traci czucie w nodze na chwilę. Masakra.
Szczęśliwie mój ginekolog jest doskonałym specjalistą perinatologii i mam do niego pełne zaufanie. Z tego co kojarzę to nie widzi problemu w narkozie, ale dziś dopytam o szczegóły. Ale sam fakt konieczności podejmowania takich decyzji... Bez sensu.
 
reklama
Szczęśliwie mój ginekolog jest doskonałym specjalistą perinatologii i mam do niego pełne zaufanie. Z tego co kojarzę to nie widzi problemu w narkozie, ale dziś dopytam o szczegóły. Ale sam fakt konieczności podejmowania takich decyzji... Bez sensu.
Naprawdę nie zazdroszczę ci sytuacji, ja sama nie wiedziałabym absolutnie ci zrobić i po prostu zaufałabym lekarzowi, zwłaszcza, że mówisz, że to dobry specjalista. Będzie dobrze! 🤞
 
Ja, ja! 😁 Tyle kobietki piszecie, że nie nadążam z czytaniem😂 zwłaszcza, że latam codziennie po lekarzach i do pracy. Pewnie część z Was pamięta, że pisałam o moich problemach z kręgosłupem. Najprawdopodobniej w przyszłym tygodniu będę operowana, jestem w kropce poniekąd i biję się z myślami, co robić. We wtorek miałam rezonans i okazało się, że prócz standardowej dyskopatii mam sekwestrację dysku L4-L5. Mówiąc ogólnie, kawałek dysku nie tylko wysunął się spoza kręgów, ale dysk uległ rozerwaniu i cześć jego zawartości "zwisa" sobie w worku oponowym powodując ucisk na korzenie nerwowe. Prócz potwornego bólu mam niedowład lewej stopy i zaburzenia czucia w łydce i stopie (drętwienie, mrowienie). Non stop, powoli już wariuję. Opcja idealna to operacja endoskopowa że znieczuleniem miejscowym. Najmniej inwazyjne i najbardziej bezpieczne. Ale niestety, najprawdopodobniej uszkodzenie jest zbyt rozległe i konieczną będzie tradycyjna operacja pod narkozą. Lekarz zaproponował mi ewentualnie blokadę, czyli wstrzyknięcie sterydu do stawu. Dziś konsultuję się z ginekologiem i mam podjąć decyzję. Minusem blokady jest to, że pomaga lub nie pomaga, steryd utrzymuje się w organizmie do 6 tygodni i w tym czasie sekwestr powinien się wchlonąć. Ale. Im dłuższy ucisk na nerw tym większe ryzyko jego trwałego uszkodzenia i pozostania stopy w niedowładzie na stałe. Wiem, że pacjenci biorą nieraz po kilka blokad, bo słabo to pomaga. No i co wybrać? Narkoza to 40 minut podania leku i wypłukany z organizmu. I pewność, że sprawa załatwiona na dobre. Poza tym na ulotce sterydu jest napisane, żeby nie podawać w ciąży, zwłaszcza w pierwszym trymestrze. Dziś 8+0... Może któraś z Was ma jakieś doświadczenie w temacie i może coś doradzić?
Wiem tylko ze mama miała blokadę w ręku, tam gdzie łokieć i jakoś jej zaczął zanikać mięsień, robiło się jakby tak pusto... Sama skóra. Więcej nie pomogę. :/, a jak narkozą i ciąża?
 
Wiem tylko ze mama miała blokadę w ręku, tam gdzie łokieć i jakoś jej zaczął zanikać mięsień, robiło się jakby tak pusto... Sama skóra. Więcej nie pomogę. :/, a jak narkozą i ciąża?
Mojej mamie też zanikały mięśnie w dłoniach, teraz w łydce, ale to od ucisku na nerwy chyba a nie od blokady, bo blokad nie ma i nie miała. Tak jak mówisz, takie dziury jakby...
 
Wiem tylko ze mama miała blokadę w ręku, tam gdzie łokieć i jakoś jej zaczął zanikać mięsień, robiło się jakby tak pusto... Sama skóra. Więcej nie pomogę. :/, a jak narkozą i ciąża?
Tak jak wszystko, czyli najlepiej nie,ale jak trzeba to trzeba. Przetrzasnelam całe internety - sporo kobiet miało w ciąży operację, wyrostki, kamienie żółciowe /nerkowe, wypadki, urazy. I najczęściej nie ma negatywnych konsekwencji zwłaszcza krótkiego znieczulenia, do godziny. Badania jakiekolwiek są przy ekspozycji kilkugodzinnej na środek znieczulający i jakieś tam jest zwiększone ryzyko przedwczesnego porodu itd. Po krótkich raczej jest ok ale wiadomo, stuprocentowej pewności nikt nie da.
 
Mojej mamie też zanikały mięśnie w dłoniach, teraz w łydce, ale to od ucisku na nerwy chyba a nie od blokady, bo blokad nie ma i nie miała. Tak jak mówisz, takie dziury jakby...
Właśnie o ten ucisk na nerw chodzi, bo nerw się stopniowo uszkadza i postępuje niedowład i zanik mięśni. Gdyby chodziło tylko o ból, nikt by się nie przejmował 😉
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry