U nas tak jak pisałam: córka od ok. 2 tygodni "idzie" spać po 23/24/1szej i potrafi spać do 6, a nawet 7 (jeśli po 1szej). Kąpieli nie ma codziennie, więc trudno stwierdzić czy kuma, że to pora na spanie... Ogólnie wieczorami zawsze mamy mniejsze światło, a jak chcemy żeby się wyciszyła to w ogóle taką małą lampkę zapalamy. Staram się też nie siedzieć w kompie czy telefonie, bo może i nie patrzy na ekran (choć czasem patrzy), ale podobno dziecko wyczuje moje pobudzenie później w mleku (hormony jakieś przejdą). Może i to jakaś bujda, ale sama dla siebie nie siedzę przed spaniem w telefonie, staram się

A ja budzę się przed 6 i staram się ją na śpiocha nakarmić... Wiecie, ktoś mi mówił: weź się ciesz, śpij ile możesz, póki ona tyle śpi... No ale to nadranne mleko, moje nabite cyce... Kalorie dla niej (choć niby od 20 już są te kalorie i tzw. nocne mleko)... Ja mam czasem obawy czy ona nie głoduje - ale podobno dziecko będzie krzyczeć i nie zaśnie z głodu? Tylko że są dzieci przesypiające głód?
Ja mam inne pytanie: kiedy wam robiono cytologię po porodzie (połogu)?