reklama

Listopadowe mamy 2026 🍂

reklama
Hej, ja byłam w zeszłym tygodniu, to było 5+5 bodajże 😁
Oo i co widziałaś? ☺️
Mam zaklepane 2 wizyty, jedną umówiłam jeszcze przed ciążą jako „normalną” wizytę u gin 🙈
Jedna jest 7.04 i to będzie właśnie 5+5, a druga jest 16.04 czyli 7 tydzień.
Wizyty są w różnych miejscach, ale u tej samej ginekolog więc pójdę tylko na jedną i właśnie nie wiem na którą 🙉
 
Oo i co widziałaś? ☺️
Mam zaklepane 2 wizyty, jedną umówiłam jeszcze przed ciążą jako „normalną” wizytę u gin 🙈
Jedna jest 7.04 i to będzie właśnie 5+5, a druga jest 16.04 czyli 7 tydzień.
Wizyty są w różnych miejscach, ale u tej samej ginekolog więc pójdę tylko na jedną i właśnie nie wiem na którą 🙉
Koło 7 tygodnia powinno już być serduszko , jak byłam na pierwszej wizycie w 6 tygodniu to był pęcherzyk ciążowy . :)
 
Ja sama nie mam pojęcia, jak ja wytrzymuje tyle dni od jednej wizyty do drugiej bez kontroli 😂 I to są te problemy na początku 🙈 ja znów cały zeszły tydzień miałam okropną zgagę, od 3 dni cisza. I oczywiście fora w poszukiwaniu „zanikające objawy w 6 tygodniu” 🙈🙈
Oj,współczuję. W 1 ciazy mialam zgage w 3 trymestrze - ale taka, ze klękajcie narody. Nic nie pomagało. Jak odeszły mi wody - minęła i do tej pory nie wróciła. To byla pierwsza i jedyna zgaga w moim życiu
W którym tygodniu dokładnie idziecie na 1 wizytę? 🥰
Bylam równo 6 wg OM i byl pęcherzyk ok 2mm. Idę terwz poniedziałek albo wtorek, ale skłaniam sie ku wtorkowi - to bedzie 6+6 i mam nadzieje, ze bedzie ❤️
 
Tez mialam mieć w poniedziałek, ale u jakiegos przypadkowego lekarza. Złapałam na wtorek wizytę do babki, u której chce prowadzić i muszę podjąć decyzję gdzie iść 🙈
Rozsądek mi mowi, ze lepiej iść do niej, ale tamta wizyta jest dzień wcześniej 🤣
Polecam dzień później, a do sprawdzonego, bo trafisz jak ja i będziesz się bez sensu stresować😉
Czekanie jest najgorsze, ale jestem pewna, że jeden dzień dasz radę❤️❤️❤️
Ja sama nie mam pojęcia, jak ja wytrzymuje tyle dni od jednej wizyty do drugiej bez kontroli 😂 I to są te problemy na początku 🙈 ja znów cały zeszły tydzień miałam okropną zgagę, od 3 dni cisza. I oczywiście fora w poszukiwaniu „zanikające objawy w 6 tygodniu” 🙈🙈
Ooo tak! To czekanie🤯
Najpierw do zrobienia testu, potem na betę... Potem na pierwszą wizytę, na kolejną czy jest ok... I tak człowiek żyje w permanentnym oczekiwaniu🤣
Jak ja się cieszę, że mi lekarz zlecił to USG za 2tyg🙏 Bo jak sobie pomyślę, że miałabym teraz już czekać do prenatalnych to bym jajko zniosła😉
W którym tygodniu dokładnie idziecie na 1 wizytę? 🥰
Ja pierwsza miałam 6+4...Zapisałam się tak bo wiedziałam, że wtedy w zasadzie wszystko powinno być widac, ale lekarz mnie tylko zestresował mówiąc, że jest pęcherzyk i milimetrowy zarodek(gdzie wiedziałam, że na tym etapie to za mało, a nie było szans na przesunięcie owulacji lub implantacji bompozytywnybtrst 10dpo) Dopiero jak się zaniepokoiłam i popłakałam to powiedział mi że widział echo żywego zarodka, a ciąża to nie matematyka😡 Dopiero teraz na USG (7+3) uspokoiłam się, bo okazało się, że maluszek ma idealne wymiary pod ten wiek! A lekarz od USG jak mu powirdziałam co uslyszalam w piatek, to zażartował, że chyba mówię piątku 2 tyg temu😉
A apropo terminu to mi wychodzi z OM na 30 listopada ale ze względu na komplikacje po pierwszym porodzie SN 6 lat temu teraz mam bezwzględne wskazanie do cięcia cesarskiego więc lekarz mówił że wykonamy je prawdopodobnie około 2 tygodnie wcześniej ❤️🤷‍♀️ zresztą pierwsza ciąża rozwiązała się naturalnie w 38+0 tc więc z tymi terminami to nigdy nie wiadomo 🤣
Ja z kolei mimo terminu na 9.11 szykuje się na drugą połowę😜 Córka urodziła się 4dni po terminie, syn 8... Więc nie zdziwi mnie, jak kolejny człowieczek każe na siebie czekać jeszcze dłużej🤣 Może się okazać że urodzisz jeszcze przedemną🤣
Chociaż powiem Wam, że jak już dociera się do terminu porodu, a on nie nadchodzi, to to oczekiwanie robi się jeszcze gorsze🤯😉
 
Dobra to pójdę 16.04 żeby zobaczyć serduszko ❤️
Jak się czujecie? Ja nie mogę być głodna, zawsze muszę coś podjadać. Inaczej jest mi dziwnie, trochę niedobrze
 
Polecam dzień później, a do sprawdzonego, bo trafisz jak ja i będziesz się bez sensu stresować😉
Czekanie jest najgorsze, ale jestem pewna, że jeden dzień dasz radę❤️❤️❤️

Ooo tak! To czekanie🤯
Najpierw do zrobienia testu, potem na betę... Potem na pierwszą wizytę, na kolejną czy jest ok... I tak człowiek żyje w permanentnym oczekiwaniu🤣
Jak ja się cieszę, że mi lekarz zlecił to USG za 2tyg🙏 Bo jak sobie pomyślę, że miałabym teraz już czekać do prenatalnych to bym jajko zniosła😉

Ja pierwsza miałam 6+4...Zapisałam się tak bo wiedziałam, że wtedy w zasadzie wszystko powinno być widac, ale lekarz mnie tylko zestresował mówiąc, że jest pęcherzyk i milimetrowy zarodek(gdzie wiedziałam, że na tym etapie to za mało, a nie było szans na przesunięcie owulacji lub implantacji bompozytywnybtrst 10dpo) Dopiero jak się zaniepokoiłam i popłakałam to powiedział mi że widział echo żywego zarodka, a ciąża to nie matematyka😡 Dopiero teraz na USG (7+3) uspokoiłam się, bo okazało się, że maluszek ma idealne wymiary pod ten wiek! A lekarz od USG jak mu powirdziałam co uslyszalam w piatek, to zażartował, że chyba mówię piątku 2 tyg temu😉

Ja z kolei mimo terminu na 9.11 szykuje się na drugą połowę😜 Córka urodziła się 4dni po terminie, syn 8... Więc nie zdziwi mnie, jak kolejny człowieczek każe na siebie czekać jeszcze dłużej🤣 Może się okazać że urodzisz jeszcze przedemną🤣
Chociaż powiem Wam, że jak już dociera się do terminu porodu, a on nie nadchodzi, to to oczekiwanie robi się jeszcze gorsze🤯😉
Ja zaś nigdy nie dotrwałam do tp, więc i teraz podejrzewam że urodzę miesiąc wcześniej, najdłużej dotrwałam do 37 tyg.

Ale mnie mdłości nadal męczą mimo Bonjesty, czy to tak powinno być? Nie powiem bo trochę ulżało ale nadal nie mogę pić nic innego niz Cola
 
Ja zaś nigdy nie dotrwałam do tp, więc i teraz podejrzewam że urodzę miesiąc wcześniej, najdłużej dotrwałam do 37 tyg.

Ale mnie mdłości nadal męczą mimo Bonjesty, czy to tak powinno być? Nie powiem bo trochę ulżało ale nadal nie mogę pić nic innego niz Cola
Cola i Pepsi to moje must have teraz, a przed ciążą w sumie w ogóle tych napojów nie piłam, czasem mam wyrzuty że teraz w ciąży odżywiam się dużo gorzej niż przed 🤣

Mnie to „czekanie” trochę doprowadza do szału, byłam na pierwszej wizycie 6+0 niby wszystko było ok, serce też już było, ale ginekolog nie mogła zmierzyć zarodka i mówiła że zmierzymy dokładnie na kolejnej wizycie i w sumie cały czas teraz myślę że może jednak nie do końca jest ok skoro tego zarodka nie zmierzyła, generalnie wkręcanie sobie dziwnych strachów w ciąży jest masakryczne. Mam nadzieję że po tej wizycie w 8+0 się trochę uspokoję i upewnię, ale też obawiam się że ten strach będzie trwał całą ciążę , chciałabym się cieszyć bardziej ale póki co strach mi nie pozwala
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry