reklama

Listopadowe mamy 2026 🍂

reklama
Ja nie mogę się doczekać jutrzejszej wizyty. Bety sama jednak nie robiłam, jak mnie skieruje to pójdę. Trochę się boje tej wizyty jeśli będzie chciał zrobić cytologię żeby tam mi nie naruszył. Mam taki jakiś wewnętrzny strach no i te serduszko jeśli nawet by było to żeby nie puszczał bo to dużo za wcześnie.
 
Ja nie mogę się doczekać jutrzejszej wizyty. Bety sama jednak nie robiłam, jak mnie skieruje to pójdę. Trochę się boje tej wizyty jeśli będzie chciał zrobić cytologię żeby tam mi nie naruszył. Mam taki jakiś wewnętrzny strach no i te serduszko jeśli nawet by było to żeby nie puszczał bo to dużo za wcześnie.
Lekarze to chyba nie puszczają tak wcześnie serduszka , więc nie masz się o co martwić :)
 
O kurde to z tym się jeszcze nie spotkałam 🤯😵‍💫
Wiesz co, to jeszcze niedawno było częste, nowe wytyczne weszły chyba niedawno. Ja myślę, że lekarze starej daty, albo Ci co na bieżąco się nie dokształcają, dalej pracują wg. wcześniejszych zaleceń. Ja też w ciąży z synem i córką z tego co pamiętam słuchałam serduszka i są cali i zdrowi. Jednak teraz kiedy wiem o nowych zleceniach, cieszę się, że trafiłam na lekarza który mi tego serduszka nie dał posłuchac☺️ Mi wystarczy, że widziałam jak pięknie bije❤️
 
To chyba wszystko zależy od lekarza, ja w pierwszej ciąży (11 lat temu) pierwszy raz bicie serduszka usłyszałam na badaniach prenatalnych, w drugiej szybko bo już w 6 tygodniu i wtedy jakiś pan "empatyczny" pan doktor stwierdził że bije za wolno i mam się nastawić na najgorsze ( dwa dni później moja pani doktor powiedziała że niezaleca się słuchania tętna na tak wczesnym etapie, poza tym serduszko dopiero zaczęło bić i "się rozkrecało") no a teraz raz posłuchali w szpitalu jak mnie przyjęli i pani doktor powiedziała że trochę za wolno bije ale możliwe że to przez moje osłabienie. Przy wypisie USg robila inna pani doktor i powiedziała że nie słucha się na tym etapie ale że widać że bije ładnie i wg niej tętno jest ok
 
reklama
Wam też już cycki przestały przestały boleć i są mniejsze?
Moje dają mi się we znaki i to mega mocno. Z tym, że nie mam pojęcia czy to objaw ciązy czy duphastonu, tudzież połączenia obu. 😉
Bo same piersi zaczęły mnie boleć zanim zaczęłam go przyjmować. Osobiście nie jestem fanką tego leku... Zwłaszcza, że czuje wewnętrznie, że on mi wcale nie jest potrzebny, a lekarz(ten do którego już nie mam zaufania) dał mi tylko na podstawie tego że mam w wywiadzie poronienie zatrzymane(progesteron nie miał na to poronienie wpływu)... Jako że nie jestem lekarzem, nie dyskutuje i grzecznie przyjmuje. 12.04 mam wizytę u innego ginekologa i zobaczymy jak on na to spojrzy.
Dla mnie to że regularnie codziennie od października przyjmuje witaminy to ogromny sukces, a teraz pilnowanie się, żeby w miarę regularnie 3xdziennie ten lek zarzywac to mega wyzwanie !
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry