Jak, ja Ci strasznie współczuje!!!
Sama miałam koszmarny powrót do pracy po stracie, przez to jak potraktowało mnie szefostwo!!! Więc wiem jak powrót może być trudny! Ale kochana, naprawdę to co przeżyłaś nie jest powodem do wstydu!!!
Nigdy nie zrozumiem jak człowiek może traktować tak drugiego człowieka! A co dopiero kobieta kobietę!!!
Nosz cholera!
Matka Twojego partnera to niedouczona prostaczka!!! Byłaś i jeszcze nadal jesteś w ciąży, choć jej finał jak czujesz nie będzie szczesliwy

!! Mimo, że nie widziałaś swojego dziecka nie znaczy, że go nie było! Niestety natura jest brutalna i poprostu bardzo wcześnie Twój organizm stwierdził że Twoje maleństwo nie ma szans na zdrowy rozwój i go wstrzymał!
Sama nigdy nie zobaczyłam na USG dziecka z pierwszej ciąży, bo ciąża się zakonczyła samoistnie kilka dni przed planowanym USG. Mimo że niedługo minie 18 lat nadal noszę w sercu tego Aniołka którego nie dane mi było poznać, być może też na obrazie USG byłby "pustym jajem", ale dla mnie był dzieckiem! Byłam w ciąży i czułam się jego mamą!
Masz prawo do żałoby po swoim maleństwie! Masz prawo czus smutek, żal i złość! Jesteś w trudnym momencie i na pewno jest to dla Ciebie ciężki czas! Przytulam cię bardzo mocno
Wierzę, że jescze zaświeci dla Ciebie słoneczko
