reklama

Listopadowe mamy 2026 🍂

Dobrze, że jesteś pod dobrą opieką od samego początku❤️

Ten tydzień 16-20 będzie naszym wspólnym maratonem❤️ ja odliczam dni z niecierpliwością(i troszkę wam zazdroszczę tych wizyt kilka dni wcześniej😉) Mam nadzieję, że ginekolog będzie miał USG w gabinecie i zechce sprawdzić co tam słychać🙏
To są jeszcze ginekolodzy którzy nie mają sprzętu w gabinecie? 😱 Omatkobosko😱 wtedy to będzie musiał sprawdzić co słychać u młodzieży brzusznej 😉
 
reklama
To są jeszcze ginekolodzy którzy nie mają sprzętu w gabinecie? 😱 Omatkobosko😱 wtedy to będzie musiał sprawdzić co słychać u młodzieży brzusznej 😉
Szczerze Cio powiem że nie mam pojęcia jak to aktualnie wygląda w luxmedzie. Wydaje mi się że powinni mieć, zwłaszcza przy prowadzeniu ciąży, ale nie mam pojęcia jak to wygląda. Jak chodziłam w listopadzie to miał ale tylko w takiej opcji że na "samolocie ginekologicznym" mógł zrobić a nie na kozetce, teoretycznie na USG dostajesz oddzielne skierowanie😢
Gabinety USG też są w luxmedzie różnie wyposażone, na pierwszej wizycie USG byłam i tam lekarz miał tylko swój monitor. Na kolejnym tym negatywnym💔 z kolei był oddzielny monitor dla mamy.
Niby jedna firma, a różne standardy.

9 lat temu jak byłam w ciąży z synem w enelmedzie w gabinetach ginekologicznych nie było USG... żeby podejrzeć co słychać trzeba było się na oddzielna wizytę umówić. Stąd moja watpliwość😉
 
Szczerze Cio powiem że nie mam pojęcia jak to aktualnie wygląda w luxmedzie. Wydaje mi się że powinni mieć, zwłaszcza przy prowadzeniu ciąży, ale nie mam pojęcia jak to wygląda. Jak chodziłam w listopadzie to miał ale tylko w takiej opcji że na "samolocie ginekologicznym" mógł zrobić a nie na kozetce, teoretycznie na USG dostajesz oddzielne skierowanie😢
Gabinety USG też są w luxmedzie różnie wyposażone, na pierwszej wizycie USG byłam i tam lekarz miał tylko swój monitor. Na kolejnym tym negatywnym💔 z kolei był oddzielny monitor dla mamy.
Niby jedna firma, a różne standardy.

9 lat temu jak byłam w ciąży z synem w enelmedzie w gabinetach ginekologicznych nie było USG... żeby podejrzeć co słychać trzeba było się na oddzielna wizytę umówić. Stąd moja watpliwość😉
Ogólnie dla świadczeń z NFZ to minimalne wymagania dla Poradni Ginekologiczno-Położniczej to rzeczywiście wziernik, szczoteczka do poboru cytologii i ew. detektor tętna płodu. No ale prywatna opieka taka jak Luxmed... Hmmm. Chyba w takim razie kolejne skierowanie = dodatkowe zasilenie budżetu dla poradni.
 
Też się zdziwiłam. Dla mnie USG w gabinecie to mus :D Raczej bez niego lekarz dokładnie nas nie sprawdzi w środku :)
Mnie już wtedy w enelmedzie dziwiło bo nawet w gabinecie na NFZ mieli.
Dlatego też teraz mnie nic już nie zdziwi😉

Właśnie sobie sprawdziłam i widzę że ten lekarz którego sobie znalazłam wykonuje też USG więc zakładając że zrobi mi USG na tej wizycie odrazu klepnęłam sobie wizytę USG 2 tyg potem(03.04). Wiem, że że względu na "głowę" mam potrzebę widzenia się z lekarzem częściej... Mam nadzieję że lekarz spojrzy na to przychylnie🙏 Opinie ma bardzo dobre więc liczę na ludzkiego lekarza.
 
Mnie już wtedy w enelmedzie dziwiło bo nawet w gabinecie na NFZ mieli.
Dlatego też teraz mnie nic już nie zdziwi😉

Właśnie sobie sprawdziłam i widzę że ten lekarz którego sobie znalazłam wykonuje też USG więc zakładając że zrobi mi USG na tej wizycie odrazu klepnęłam sobie wizytę USG 2 tyg potem(03.04). Wiem, że że względu na "głowę" mam potrzebę widzenia się z lekarzem częściej... Mam nadzieję że lekarz spojrzy na to przychylnie🙏 Opinie ma bardzo dobre więc liczę na ludzkiego lekarza.
Prywatne wizyty?
Jak chodzicie dziewczyny, NFZ czy prywata?
 
Między innymi. 🙈 Ale od początku. Najpierw zrobiłam cały panel hormonalny, bo okres się spóźniał 6 dni, a testy wychodziły negatywne. Pomyślałam, że i tak chcemy zacząć starania, to będzie dobrze, jak ogarnę te badania. Beta wyszła 3, progesteron 10,1, reszta w super normie - oprócz antyTPO, które było lekko podwyższone.
Przyjaciółka na to: "Słuchaj, powtórz oba parametry, bo jak ja miałam negatywy, to beta mi wychodziła <0,2. Zobaczysz też czy progesteron będzie ok". 4 dni później, czyli 24.02 powtórzyłam i beta była na poziomie 8,4, ale za to progesteron - 5,7. Dzień później trafiłam do ginekolog, bo zaczęłam też odczuwać spory dyskomfort po prawej stronie brzucha. No i wtedy wyszła 6 cm torbiel czynnościowa🙈 Więc ginekolożka stwierdziła, że progesteron przepisze, raz że ze względu na możliwość ciąży, a dwa - żeby wspomóc wchłanianie torbieli.
No i tym sposobem w dniu wczorajszym miałam betę na poziomie 488 i pęcherzyk, a torbiel zmniejszyła się o prawie połowę 🥹
Więc narazie grzecznie czekam co będzie dalej. Chociaż trochę stresuje mnie splot tych dziwnych okoliczności.
Nie może być widać pęcherzyka ciążowego przy stężeniu bety 488 to jest pseudo pęcherzyk. Spadł progesteron a beta urosła, żeby ciążę utrzymać progesteron musi wynosić powyżej 10, z tym jak wspomniałam i Ciebie już był spadkowy po 4 dniach. Może sztucznie podtrzymywać tą ciążę progesteronem (przykro mi) a jeśli lekarz zaufany i ma dobry sprzęt to przy takim stężeniu 488 nie miał prawa zobaczyć pęcherzyka ciążowego a jeśli był to jak wspomniałam pseudo pęcherzyk, który często występuje w ciąży pozamacicznej.
 
reklama
Nie może być widać pęcherzyka ciążowego przy stężeniu bety 488 to jest pseudo pęcherzyk. Spadł progesteron a beta urosła, żeby ciążę utrzymać progesteron musi wynosić powyżej 10, z tym jak wspomniałam i Ciebie już był spadkowy po 4 dniach. Może sztucznie podtrzymywać tą ciążę progesteronem (przykro mi) a jeśli lekarz zaufany i ma dobry sprzęt to przy takim stężeniu 488 nie miał prawa zobaczyć pęcherzyka ciążowego a jeśli był to jak wspomniałam pseudo pęcherzyk, który często występuje w ciąży pozamacicznej.
Wiesz co, ekspertem nie jestem, ufam na ten moment lekarzowi, ona ma PWZ i specjalizację. Może sama obserwuje co będzie dalej. W czasie wizyty stwierdziła, że pęcherzyk zwykle jest widoczny w okolicach stężenia ok. 500. Natomiast, cd. lokalizacji - pęcherzyk (czy jak wolisz - pseudopęcherzyk) widoczny był w jamie macicy. Powiedziała mi też, że powodem spadkowego progesteronu może być bardzo późna owulacja (opóźniona o 2 tyg.) spowodowana torbielą. Tak czy siak - cieszę się, że próbuje mi dać szansę. Niemniej - coś tam betę dalej produkuje, średni 2-dniowy przyrost miałam na poziomie 175%. Zobaczymy. Nie nastawiam się bardzo, aczkolwiek chciałabym zachować trochę tej nadziei ;) za 2 tyg. dowiem się czy jest serduszko czy nie.
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry