Niech ten spokój się Ciebie trzyma, na pewno tak będzie!!!


Ja od początku tej ciąży czułam wewnętrzny spokój, czułam, że będzie dobrze...silny cykl, na bank silna komórka jajowa... no i tak było...do wczoraj...największy lęk wiąże się z tym że wiem kiedy dokładnie była owulacja i tu się moja matematyka nie zgrywa z wczorajszym wynikiem! Gdybym nie była pewna owulacji i pierwszego pozytywnego testu 10dpo miałabym z tyłu głowy że może owulka a może zagnieżdżenie odbyły się później byłoby łatwiej

Ale wiecie, że w.poprzedniej ciąży od początku czułam wewnetrzny niepokój...
Mam nadzieję mimo lęku, że moje pierwsze odczucia z tej ciąży, będą tymi prawdziwymi i czwartkowa wizyta pokaże piękny silny zarodek który zdrowo będzie rósł do listopada
Dziś postanowiłam, że jak będę i rodziców to pogadamy z moją siostrą. Niby mieliśmy nikomu nie mówić, ale potrzebuję realnego wsparcia w tym okresie, może uda mi się Ją namówić, żeby była na tym USG przy mnie

Męża nie chce brać, bo wiem że uczestnictwo w USG dowcipnym nie będzie dla Niego komfortowe