• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Listopadowe mamy 2026 🍂

Joasia cieszę się że wszystko jest dobrze ty się martwiłam a my razem z tobą 😞

Witaj scorpion ☺️ super że się udało i może w tej ciąży będzie ci lżej , każde dziecko i ciąża zawsze inne ... Ja w pierwszej tylko bym kebaba i szaszłyki wcinała i piękna buzia druga ciąża domowe obiady królowały a w szczególności zupy a twarz tragedia i pierwsze 3 miesiąca praktycznie przespałam teraz trzecia ciąża jeśli chodzi o jedzenie to sama nie wiem co bym chciała zjeść a właściwie to ochoty nie mam na nic konkretnego pół buzi w pryszczach pół gładkiej czasem zemdli i do południa funkcjonuje a potem jestem jak dętka i odlot 😵‍💫
 
reklama
Justynka28 jak u Ciebie sytuacja ? 😞
Dzięki kochana że pytasz ❤️ od środy do wczorajszego popołudnia ciągle wymiotowałam, już nie miałam czym ale miałam silne torsje przez co bardzo zacząło bolec mnie nadbrzusze i mega osłabienie ,oddawałam każdy łyk wody który przyjęłam i chyba się odwonilam. Mąż wczoraj wrócił z pracy i zabrał mnie na izbę przyjęć. Najpierw do jednego szpitala ale nas odesłali twierdząc że wskazania do hospitalizacji są ale oni nie mają wolnych łóżek. To pojechaliśmy do drugiego szpitala, tam czekaliśmy 3 h na przyjęcie. W międzyczasie doszedł ból podbrzusza i krzyża. Trafiłam na cudowna panią doktor, ale mam trochę złych wieści. Serduszko bije wolniej niż powinno (ok 100 uderzeń/min), dodatkowo zrobił mi się krwiak podkosmówkowy i powiedziała że różnie może być. Oczywiście przyjęli mnie na oddzial, jestem załamana bo dosyć że fatalnie się czuje to jeszcze takie wieści. A na koniec jakaś położna zołza już na oddziale stwierdziła że dziwi się że tak zaryzykowałam zachodząc w ciążę po 2 CC,😱😢
 
Cześć dziewczyny 🌸 witam się z wami pewnie ostatnia albo prawie ostatnia, ale dopiero dziś mam wyniki drugiej bety, która przyrasta książkowo. Termin wskazuje na 28 listopada. Także zrobię sobie prezent na 29 urodziny, bo sama też jestem z końcówki listopada.
Zastanawiałam się, czy w ogóle do was dołączyć, bo jestem tu już na forum od prawie 5 lat (córka skończyła w zeszłym tygodniu 4 lata) i jestem bardzo zżyta z dziewczynami z marcówek, ale jednak człowiek jakoś zapomniał, jak to było w tych początkach ciąży i z niemowlakiem 😁
Nie mam za sobą żadnych trudnych przeżyć medycznych jeżeli chodzi o starania o ciążę ani samą ciążę, także nie pozostaje mi nic innego niż spokojnie czekać do 13 kwietnia na wizytę. Jakoś w tej drugiej mam większy luz i dni też mijają szybciej.
Na razie nie mam żadnych objawów, poza ogólnym rozdrażnieniem i sennością. Poprzednia ciąża mnie nie oszczędziła jeżeli chodzi o mdłości, wymiotowanie i ból głowy. Niestety jestem migernowcem 😕 Także nie łudzę się i czekam, aż mnie dopadnie.
Życzę wam i sobie, żeby wszystko było dobrze 💝
Witaj ❤️
 
Dzięki kochana że pytasz ❤️ od środy do wczorajszego popołudnia ciągle wymiotowałam, już nie miałam czym ale miałam silne torsje przez co bardzo zacząło bolec mnie nadbrzusze i mega osłabienie ,oddawałam każdy łyk wody który przyjęłam i chyba się odwonilam. Mąż wczoraj wrócił z pracy i zabrał mnie na izbę przyjęć. Najpierw do jednego szpitala ale nas odesłali twierdząc że wskazania do hospitalizacji są ale oni nie mają wolnych łóżek. To pojechaliśmy do drugiego szpitala, tam czekaliśmy 3 h na przyjęcie. W międzyczasie doszedł ból podbrzusza i krzyża. Trafiłam na cudowna panią doktor, ale mam trochę złych wieści. Serduszko bije wolniej niż powinno (ok 100 uderzeń/min), dodatkowo zrobił mi się krwiak podkosmówkowy i powiedziała że różnie może być. Oczywiście przyjęli mnie na oddzial, jestem załamana bo dosyć że fatalnie się czuje to jeszcze takie wieści. A na koniec jakaś położna zołza już na oddziale stwierdziła że dziwi się że tak zaryzykowałam zachodząc w ciążę po 2 CC,😱😢
Tragedia z taką położna , ale skoro mówisz że cudowna pani doktor to myślę że jesteś w dobrych rękach , trzymam kciuki żeby było wszystko dobrze
 
Dzięki kochana że pytasz ❤️ od środy do wczorajszego popołudnia ciągle wymiotowałam, już nie miałam czym ale miałam silne torsje przez co bardzo zacząło bolec mnie nadbrzusze i mega osłabienie ,oddawałam każdy łyk wody który przyjęłam i chyba się odwonilam. Mąż wczoraj wrócił z pracy i zabrał mnie na izbę przyjęć. Najpierw do jednego szpitala ale nas odesłali twierdząc że wskazania do hospitalizacji są ale oni nie mają wolnych łóżek. To pojechaliśmy do drugiego szpitala, tam czekaliśmy 3 h na przyjęcie. W międzyczasie doszedł ból podbrzusza i krzyża. Trafiłam na cudowna panią doktor, ale mam trochę złych wieści. Serduszko bije wolniej niż powinno (ok 100 uderzeń/min), dodatkowo zrobił mi się krwiak podkosmówkowy i powiedziała że różnie może być. Oczywiście przyjęli mnie na oddzial, jestem załamana bo dosyć że fatalnie się czuje to jeszcze takie wieści. A na koniec jakaś położna zołza już na oddziale stwierdziła że dziwi się że tak zaryzykowałam zachodząc w ciążę po 2 CC,😱😢
Współczuję Ci , ale najważniejsze że jesteś w dobrych rękach. Może serduszko bije wolniej bo jesteś odwodniona,osłabiona itp. Co mówi doktor ? Położną się nie przejmuj,zawsze się znajdzie ta jedną na oddziale
 
Hej dziewczyny. Miałam robić dzisiaj betę ale we wtorek mam wizytę i jakoś tak po prostu nie chce mi się iść do laboratorium. 😅 Czuję się dobrze, nadzieja jest, że wszystko jest dobrze. Może ewentualnie poszłabym do innego laboratorium w sobotę ale to znowu jak lekarz skieruje na betę to zaś inne laboratorium będzie więc nie wiem czy to sens.
Ciekawa jestem czy cosiek się ujawnić już we wtorek, powinien już chyba. 😊
 
Dzięki kochana że pytasz ❤️ od środy do wczorajszego popołudnia ciągle wymiotowałam, już nie miałam czym ale miałam silne torsje przez co bardzo zacząło bolec mnie nadbrzusze i mega osłabienie ,oddawałam każdy łyk wody który przyjęłam i chyba się odwonilam. Mąż wczoraj wrócił z pracy i zabrał mnie na izbę przyjęć. Najpierw do jednego szpitala ale nas odesłali twierdząc że wskazania do hospitalizacji są ale oni nie mają wolnych łóżek. To pojechaliśmy do drugiego szpitala, tam czekaliśmy 3 h na przyjęcie. W międzyczasie doszedł ból podbrzusza i krzyża. Trafiłam na cudowna panią doktor, ale mam trochę złych wieści. Serduszko bije wolniej niż powinno (ok 100 uderzeń/min), dodatkowo zrobił mi się krwiak podkosmówkowy i powiedziała że różnie może być. Oczywiście przyjęli mnie na oddzial, jestem załamana bo dosyć że fatalnie się czuje to jeszcze takie wieści. A na koniec jakaś położna zołza już na oddziale stwierdziła że dziwi się że tak zaryzykowałam zachodząc w ciążę po 2 CC,😱😢
Co za franca. Oby miała dzisiaj zły dzień 😛.

Jak ci na tym oddziale?

Bardzo ci współczuję i łączę się w bólu niewiadomych. U mnie krew dalej. Biorę duphaston. Jakoś mam ciągle zle przeczucia niestety.
 
Dzięki kochana że pytasz ❤️ od środy do wczorajszego popołudnia ciągle wymiotowałam, już nie miałam czym ale miałam silne torsje przez co bardzo zacząło bolec mnie nadbrzusze i mega osłabienie ,oddawałam każdy łyk wody który przyjęłam i chyba się odwonilam. Mąż wczoraj wrócił z pracy i zabrał mnie na izbę przyjęć. Najpierw do jednego szpitala ale nas odesłali twierdząc że wskazania do hospitalizacji są ale oni nie mają wolnych łóżek. To pojechaliśmy do drugiego szpitala, tam czekaliśmy 3 h na przyjęcie. W międzyczasie doszedł ból podbrzusza i krzyża. Trafiłam na cudowna panią doktor, ale mam trochę złych wieści. Serduszko bije wolniej niż powinno (ok 100 uderzeń/min), dodatkowo zrobił mi się krwiak podkosmówkowy i powiedziała że różnie może być. Oczywiście przyjęli mnie na oddzial, jestem załamana bo dosyć że fatalnie się czuje to jeszcze takie wieści. A na koniec jakaś położna zołza już na oddziale stwierdziła że dziwi się że tak zaryzykowałam zachodząc w ciążę po 2 CC,😱😢
Niech swoje głupie komentarze zachowa dla siebie.
Współczuję Ci leżenia tam ale jeśli to ma pomóc Tobie i kropkowi to trzeba.
Gdzie Cię przyjęli ?
 
Niech swoje głupie komentarze zachowa dla siebie.
Współczuję Ci leżenia tam ale jeśli to ma pomóc Tobie i kropkowi to trzeba.
Gdzie Cię przyjęli ?
Na Pomorzanach. W Zdrojach odesłali mnie bo nie mieli miejsc. Najgorsze że podali mi wczoraj kroplówkę nawadniająca i na tym koniec. Dzisiaj już nic mi nie podają a za chwilę mina 2 doby jak nie jem. Na sam zapach śniadania miałam odruch wymiotny nic do ust nie mogę wziąć ale nie czuje żeby oni się tu tym przejmowali. Dziwię się bo dobre opinie słyszałam o opiece tutaj ale na tą chwilę to czuje się pozostawiona sama sobie
 
reklama
Na Pomorzanach. W Zdrojach odesłali mnie bo nie mieli miejsc. Najgorsze że podali mi wczoraj kroplówkę nawadniająca i na tym koniec. Dzisiaj już nic mi nie podają a za chwilę mina 2 doby jak nie jem. Na sam zapach śniadania miałam odruch wymiotny nic do ust nie mogę wziąć ale nie czuje żeby oni się tu tym przejmowali. Dziwię się bo dobre opinie słyszałam o opiece tutaj ale na tą chwilę to czuje się pozostawiona sama sobie
Jeju dlaczego nie podadzą Ci środków przeciwwymiotnych?! Nie rozumiem... Przecież są leki bezpieczne dla kobiet w ciąży a odżywianie i nawadnianie Ciebie i dziecka to teraz powinien być priorytet!!! 😡😡😡😡
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry