Smerfetka*
Fanka BB :)
- Dołączył(a)
- 16 Marzec 2012
- Postów
- 3 731
Moj maz udaje twardziela i tylko plakal jak Amelka odeszla,a tak to trzyma wszystko w sobie.wlasnie o to sie wczoraj posprzeczalismy,on twierdzi ze sama sie tylko doluje rozpamietujac wszystko,ze powinnam sie pogodzic bo Amelce nic zycia nie zwroci a ja popadne w depresje,on tez to przezywa to normalne ale sie trzyma ze wzgledu na mnie,wiem faceci sa silniejsi psychicznie.Pomyslalam ze moze faktycznie przesadzilam zabierajac klucz od pokoju,bo moze chcialby pobyc tam sam i sobie poplakac.Klucz wrocil do zamka a wieczorem sprobuje namowic go na wspolne wejscie do pokoju.