reklama

Lutowe mamusie 2018

reklama
Jestem i ja....
Dzień dobry:)
A raczej od 2 tyg nie do końca dobry;/
Nie przypuszczałam, że początki mogą być tak trudne... nieustanne zmęczenie jak po maratonie, zasypiam nawet stojąc, mdłości uciążliwe choć bez wymiotów, odrzucenie od jedzenia, a jeśli już mam na coś ochotę to jest to fastfood, no i najgorsze chyba w tym wszystkim rewolucje jelitowe, z którymi nigdy nie miałam problemów, biegunki czy tzw. jelitówki to mnie omijało, a teraz.... :O
Mam nadzieję, że szybko się to unormuje. Życzę przyjemnej niedzieli :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry