reklama

Lutowe mamusie 2025

reklama
Wasze rodziny już wiedzą o ciazy? Ja postanowiłam poczekać aż będzie serduszko. Jednak tak mi ciężko nic nie mówić na razie 😔 tymbardziej że mam tak dziwne smaki a codziennie widzę rodziców.
Wiedzą od początku, bo mocno trzymali kciuki i nas wspierali w całym procesie ivf od początku, rodzice i teściowie, jak wyszedł test to zadzwoniłam, potem na betę i przyrost, bardzo się cieszą i nam kibicują, nie ukrywam przed nikim in vitro, najbliżsi są bardzo szczęśliwi ♡ w piątek idę na pierwsze usg i od razu zadzwonię również 😊
 
Wiedzą od początku, bo mocno trzymali kciuki i nas wspierali w całym procesie ivf od początku, rodzice i teściowie, jak wyszedł test to zadzwoniłam, potem na betę i przyrost, bardzo się cieszą i nam kibicują, nie ukrywam przed nikim in vitro, najbliżsi są bardzo szczęśliwi ♡ w piątek idę na pierwsze usg i od razu zadzwonię również 😊
Ja mam to samo co Ty, z wyjątkiem że mój tata jeszcze nie wiem bo nie chce mu mówić przez telefon, a pozatym rozpowie zaraz całej rodzinie.... U mnie w pracy już wiedza dziewczyny z którymi pracuje i kierowniczka od początku też bo musiałam brać nagle zaplanowane zwolnienia itp. W pracy cieszą się i trzymają za mnie kciuki 🥰🥰
 
Ja jeszcze nikomu nie powiedziałam ( z wyjątkiem męża ). Poprzednio powiedzieliśmy a chwilę później poroniłam , dlatego teraz ustaliliśmy że powiemy jak wszystko będzie dobrze po 1 trymestrze 🙈
 
Ja mam to samo co Ty, z wyjątkiem że mój tata jeszcze nie wiem bo nie chce mu mówić przez telefon, a pozatym rozpowie zaraz całej rodzinie.... U mnie w pracy już wiedza dziewczyny z którymi pracuje i kierowniczka od początku też bo musiałam brać nagle zaplanowane zwolnienia itp. W pracy cieszą się i trzymają za mnie kciuki 🥰🥰
Ja właśnie mam rozkminkę czy mówić w pracy, jestem na l4 i tak jakoś nie wiem...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry