O ja też bym chciała sernik :-) i słoneczko... Bo szaro i buro.
Starsza dziś w przedszkolu (po tyg nieobecności) więc mam chwilę na pisanie :-) Noc o dziwo przespana, więc o 6:30 wstałam pełna energii. W życiu bym nie przypuszczała, że to jest możliwe ;-)
Dziś w planie ogarnięcie domu - zobaczymy jak mi pójdzie.
Choco - moje gardło też obolałe, mam nadzieję, że to niedługo przejdzie. Zastanawiam się nad mlekiem z czosnkiem, ale mam ostatnio taką zgagę po wszystkim, że się boję.
Przygód z zusem współczuję. Zobaczymy jak będzie u mnie... Bo zwolnienie mam od połowy września, więc teraz czekali na składkę, a do połowy listopada będą myśleć. Oby potem poszło z górki.