Hej :-) ledwo doczytałam taka tu produkcja przez weekend.
Choco - to powodzenia z wyborem imienia. U nas teoretycznie Natalka, ale jeszcze bez pełnego przekonania, więc chwilowo brzuszek nazywa się "siostrzyczka" ;-)
Jadźka - u mnie większość ubranek dalej w piwnicy, ale od wczoraj mamy zmontowany nowy regał u dzieci, więc w tym tygodniu mam w planie poprzestawianie rzeczy i segregację ubranek po dzieciach :-) zobaczymy jak z tymi moimi planami bo na razie energii brak...
Do prania ciągle używam płynów z loveli, do obcinania zwykłych nożyczek do paznokci. Innego sprzętu obsłużyć nie umiem ;-)
Ati - i jak u lekarza?
Magda - tort imponujący, nawet nie wyobrażam sobie ile roboty wymagał... A jak Ci poniedziałek mija?
Lilith - witaj :-)
Ale się zirytowalam... Mam do zrobienia jeszcze obciążenie glukozą i na badanie trzeba się umówić. A telefon w przychodni chyba jest zupełnie dołączony. Średnio mi się widzi jazda przez pół miasta żeby tylko się umówić na inny dzień... Ech...