Witajcie wieczornie a w zasadzie już nocnie. ;-)
Czytam, że przyszłam w samą porę bo ważny temat poruszacie.

Mi większość koleżanek doradza właśnie emolienty. A ja chciałam zacząć od zwykłych kosmetyków i zobaczyć co się będzie dziać, wyczytałam, że emolienty wytwarzają jakąś warstwę ochronną jeżeli dziecko ma problemy skórne a przy zdrowym dziecku blokują wytwarzanie właśnie tej warstwy, wybaczcie, że nie powołam się na konkretne źródło ale już nie pamiętam gdzie o tym czytałam ale przekonało mnie to.
Ja planuję na początek:
Płyn 2w1 do kąpania hipp, żeby nie kupować osobno szamponu
Jakieś mleczko/balsam hipp, nie chcę oliwki
Maść do pupy jakaś delikatna, tu nie mam jeszcze konkretnych planów ale skłaniam się ku linomagowi zielonemu
Bepanthen na odparzenia, kupię małą tubkę awaryjnie, tylko nie wiem który bo są dwa rodzaje. Sudocremu na odparzenia nie chcę bo podobno nie zaleca się dziewczynkom

Dodatkowo krem na zimę, chyba zdecyduję się na nivea bo nie ma wody w składzie
I to tyle. Coś ująć? Coś dodać?