reklama

Lutowe mamy 2016

reklama
Carolajna, M@linka, Aschlee trzymam kciuki za Was i za wasze maleństwa.
Faktycznie powoli zaczynamy się sypać ;-) ;). Jednak już nie dużo nam zostało. Damy radę, bo jak nie my to kto :tak:.
Ja też dzisiaj obolała, mały znowu napiera na szyjkę - łobuz jeden :eek:. Poszłam późno spać i dopiero przed chwilą wstałam i zjadłam śniadanko :tak:. Będę mieć dzisiaj słodki dzień lenistwa. Cała lodówka jedzenia więc chłopaki sobie poradzą a po obiedzie mają jechać na gościnę do teściowej a my z Tymeczkiem w sypialni poleżymy, poczytam książkę, jak na razie jeszcze w piżamce i tak chyba zostaniemy :tak:.
 
Aschle umnie się skurcze pojawiają parę dni temu torbę spakowałam bo skurcze się pojawiały co 15 min bolesne bardzo ale się uspokoiło i są sporadycznie . Dzisiaj co prawda już 4 były i chyba czop zaczął odchodzić ale nie wiem czy to napewno to
 
Dzisiaj znowu jestem poddenerwowana wewnętrznie, nawet nie wiem od czego. Troszkę głupio bo powinnam siedzieć z rodziną i się cieszyć, a mnie naprawdę wszystko irytuje. Jedynie z chęcią poszłabym na spacer się dotlenić ale myślę że z tym bólem nie dam rady. :no2:
 
a co do skurczy .. narazie robi mi sie czesto twardy brzuch ale nie boli czyli chyba mam czas jeszcze ? wogole z tym czopem to dla mnie katorga bo nie wiem czy go rozpoznam..a czy to prawda ze gdy czop odejdzie a skurczy nie ma to do szpitala nie trzeba jechac..?

Malinka,Caro jak tam?
 
Natka te dzisiejsze nie takie bardzo .i z synem nie odszedł ztn pojawiła się krew i pojechałam odrazu do szpitala z córa tez nie wiec ja zabardzo nir wiem jak to wygląda wiem ze może odejść albo zaraz przed porodem albo nawet miesiąc wczesniej
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry