• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Lutowe mamy 2016

reklama
Magda a wiesz że ty jesteś chyba pierwszą osobą która chwali sobie lekarzy i opiekę medyczną w UK :) Od koleżankę zawsze słyszałam że tam to porażka, raz że trudno się umówić, dwa że w sumie nie przyjmuje Cię lekarz a położna i to ona "prowadzi ciążę" o ile wszystko przebiega w miarę sprawie. Chyba jak by coś było to wówczas lekarz przejmuje. I że właśnie po tym porodzie w sumie można od razu iść do domu. I że właśnie u nas w PL od razu możesz się zapisać po teście, a tam w zasadzie chyba po 11 tc tak ? I tak sobie patrzę na te angielskie dzieciaczki :) to one od maleńka w sumie bose stópki i tak raczej lajtowo przyodziane a u nas czapka i inne tekstylia :) Zauważyłaś ?

Nie wiem czy tylko u mnie czy ten edytor tak tu kulawo działa, ciągle mi jakieś literki przeskakują :) I dziwne czasem wyrazy powstają :)
 
Mama no zauważyłam :-) Tutaj Solla też sobie chwali opiekę w uk ;-) Ja od razu pisze,że jestem cięta jak mi ktoś porównuje i współczuje opieki w Uk :-p Po pierwsze, większość (bez uogólnień oczywiście) w Pl prowadzi ciąże prywatnie. NFZ nie jest wcale zbyt hojny w kwestii badań, wizyt i usg. Tutaj w Uk też jest prywatna służba zdrowia, a i NHS nie zasługuje na pogarde. Ok. Jest inaczej. Inny mamy system itp, ale czy gorszy? Nie sądzę. Ja nie znam tutaj nikogo, kto by w ciąży został skrzywdzony. Jak się coś dzieje, to opieka jest na najwyższym poziomie, ale i bez tego położne są cudowne. Wiesz, to nie jest tak, że Polska ma jakąś magiczną wiedzę, której nie posiadają inne kraje ( w innych krajach schematy są podobne). Po prostu oni mają argumenty na wszystko. Nie ma sprawdzania szyjki, czy cytologii w czasie ciąży, bo to jest wedle nich zbyt duża ingerencja, ale jak jest potrzeba to sprawdzają. Nie robią usg rutynowo co 3 tygodnie, ale usg nie jest wcale obojętne dla dziecka, więc po co? Inna sprawa,że jak jest potrzeba, to i 3 razy dziennie masz usg (przekonałam się o tym w ostatniej ciąży). Mamy tu świetnych specjalistów i również możemy płacić za opiekę prywatną. Ja jakoś ciągle słyszę,że w Pl wizyty u specjalistów państwowych tak trudno dostępne, że na nfz lekarze ciąże lipnie prowadzą...no nie jest tak? Ok. Są wyjątki i wiem o tym doskonale. Tak samo jak u nas :-) Widzisz, problem polega na tym,że wielu Polaków chciałoby żyć tu po polsku, a tak się nie da. Ja po prawie 10 latach tutaj już inaczej patrzę na ich system. Nie rozumiem tego narzekania dziewczyn w ciąży i latania po polskich ginach...U mnie klinika prywatna oferuje za jedyne 3000f opiekę doskonałą, oraz najlepszego lekarza z możliwych (Walijczyk, nie żaden Polak). Dla jasności....nic nie mam do polskiej służby zdrowia :tak: Po prostu ja akceptuję kraj, w którym zdecydowałam się żyć i staram się ich zrozumieć. Co do tych bosych dzieci....ok, ale czy tu dzieci tak chorują jak w Pl? No temat do dyskusji, ale chyba nie na to forum. Zawsze będę bronić nhs, bo porównywanie go do prywatnego leczenia w Pl jest absurdalne ;-) Prywatnie, to i tutaj ma się luksus :-)
 
Ostatnia edycja:
Achlee a mniejsze te plamienia niż wcześniej? Bo ja miałam tak że weczorem przetałam a na drugi dzień znow ale tylko jeden dzień to rwało i myśle że to takie doczyszczenie

Solla Magda jestem za

Wiecie co nie oddałabym facetowi uczucia ruchów dzieciątka pod serduszem i nawet porodu ale to co teraz przeżywam to bym chciała żeby odczuli masaka. Takie chuśtawki nastroju niemic i strach
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry