• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Lutowe mamy 2016

E tam nie zawiodlas:)
Ja również myślę a nawet jestem przekonana ze wszystko się ułoży :) i powoli z nową sytuacja się dotrzecie :)
Nie możesz tego traktować w ten sposób że zawildlas bo sama sobie dzidziusia nie zrobiłaś :) no i przestań się denerwować bo to szkodzi Krusznce :)
 
reklama
no nie bardzo żeśmy się zabezpieczali... nieraz gadaliśmy że jakby było nam dane że dziecko byłoby wcześniej, to ok, damy rade. no ale jak przyszło co do czego to nas przerosło.. w sensie mnie... rozklejam się jak nie wiem co! a zawsze byłam twarda, umiałam podejmować decyzje za naszą dwójkę.. on zawsze myślał, analizował, ja odwrotnie.
 
Biotter zawiodłaś? No coś Ty. Śmiem twierdzić,że na dziecko pora nigdy nie jest odpowiednia ;-) Rozumiem,że w Waszej sytuacji jesteście pełni obaw, ale zobaczysz,że pomalutku wszystko się ułoży. Martwisz się,że partner zmieni zdanie?

jakby to powiedzieć, w moim przypadku ta ciąża to chyba ostatni dzwonek... długo długo zwlekałam z podjęciem jakiejkolwiek decyzji. i to nie chodziło o finanse, mieszkanie- bo jakoś tak sie w życiu stało że w tej kwestii nie mogę narzekać. bardziej o faceta... dopiero rok temu pojawił się taki, o którym pomyślałam że to może być ojciec moich dzieci... zawsze liczyłam że ślub potem dziecko...jestem kurczę wychowana w zaściankowych wiejskich poglądach... i może dlatego wszystko mnie przerasta...
 
jakby to powiedzieć, w moim przypadku ta ciąża to chyba ostatni dzwonek... długo długo zwlekałam z podjęciem jakiejkolwiek decyzji. i to nie chodziło o finanse, mieszkanie- bo jakoś tak sie w życiu stało że w tej kwestii nie mogę narzekać. bardziej o faceta... dopiero rok temu pojawił się taki, o którym pomyślałam że to może być ojciec moich dzieci... zawsze liczyłam że ślub potem dziecko...jestem kurczę wychowana w zaściankowych wiejskich poglądach... i może dlatego wszystko mnie przerasta...

Rozumiem już w czym problem ;-) Myślę,że te Twoje obawy, to bardziej wynikają z faktu,że coś zaburzyło Twój ustalony porządek, a nie z samej powagi sytuacji. Popraw mnie, jeśli się mylę :tak: Masz wiele miesięcy na ułożenie wszystkiego od nowa. Pamiętaj,że nowa sytuacja, wcale nie znaczy gorsza. Jak minie ta początkowa huśtawka nastrojów, zapewne spojrzysz na wszystko inaczej. W zaś zakochasz się na zabój i kiedyś sama sobie powiesz,że lepiej postąpić nie mogłaś :happy: Pisz jak Ci źle. Zawsze wysłuchamy i łapke podamy :tak:
 
Biotter miałam podobna sytuacje jak zaszlam w ciaze z pierwszym dzieckiem :-) tylko ze tamten okazał się dupkiem na potęgę ;-) juz więcej dzieci nie chciałam dwójka mi wystarczyła o ślubie nawet nie myślałam zawsze byłam przeciwna asz rok temu dokładnie 13 czerwca poznałam mojego obecnego męża za pragnęła dziecka ślubu i tak się złożyło ze jak juz ze ślubem było wszystko juz ustalone dopięte na ostatni guzik to się dowiedziałam ze jestem w ciąży :-D i jesteśmy teraz mega szczęśliwi . Wam też się ułoży zobaczysz
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry