reklama

Lutowe mamy 2016

reklama
U mnie w szpitalu 12 i 9 lat temu dawali ciuszki dla maleństwa ale ja wolałam mieć swoje. Podpaski dla mam też dawali tylko z takimi ostrymi końcami ( sprasowane boki były, można było sobie nogi poocierać, masakra ). Pampersy dawali tylko po urodzeniu i kąpieli. Podkłady też dawali. Ja wszystko miałam wtedy i teraz mam swoje abym nie musiała się prosić :yes:
 
o kochana, widze, ze masz super wypasiony hotel :) moj przy Twoim wyglada jak szpital psychiatryczny z horroru, ale grunt, ze opieka jest dobra :)

no ja nastepnym razem chyba juz bym wolala pojsc nieogolona niz taka pocieta :P
 
Ja też nie lubię, tym bardziej, że ten zapach się utrzymuje, ale wolę teraz to niż maszynkę mimo to. Ja mam taki 5 minutowy, to nie muszę długo znosić tego zapachu;) (mam veet sensitive)

olaolala ja w trakcie ciąży leżałam w Matce Polce na patologii ciąży, to też taki szpital z horroru... do porodu mam możliwość wybrać inny szpital i z niej skorzystam;)
 
Anit no wiadomo, ze to wszystko pewnie bylo gorszej jakosci, zeby tansze bylo, wiec z jednej strony warto miec swoje.

Mkvet wcale Ci sie nie dziwie, szpital wyglada super, bedziesz miala komfortowo :) rozumiem, ze to na nfz?

No te kremy maja specyficzny zapach, ale mi o dziwo, jakos nie przeszkadza...

Przypomnialo mi sie jak bylam pierwszy raz w zyciu o ginekologa, wydepilowalam sie co do wloska maszynka i nawet sie nie zacielam! a ginekolog mnie pyta: dlaczego Pani sie depiluje? Pan Bog stworzyl te wloski po to zeby one tam rosly. A czy Pani partner sie depiluje?" no po prostu mnie zwalil z nog :P mimo ze lezalam :D
 
Ostatnia edycja:
Mkvet właśnie chyba veet ma najbardziej intensywny ten zapach i mam wrażenie, że on w ogóle się nie ulatnia :zawstydzona/y:

U mnie w szpitalu trzeba mieć wszystko dla siebie i dziecka, na szczęście jak będziemy wychodzić to bagażu będzie dużo mniej bo jednak większość się zużyje ;-) ;)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry