Zazdroszczę Beemik. Ja miałam pobudkę o 2.00 i do piątej wegetowałam, a o 7.00 Mąż mnie obudził bo jechaliśmy na małe zakupy. Mi już wszystko jedno który dzień, byleby jak najszybciej

Siostra ma być chrzestną to jej się opłaca 29ty- urodziny raz na 4 lata

Moi rodzice mają teraz ferie(oboje pracują w szkole), więc mogliby trochę pomóc na początku, ale od poniedziałku wracają już do pracy. Ale i tak sami damy radę

Jakby co to od dziś w Lidlu ładne body z hello kitty i snoopym dla Dzidziusiów
Magdalena każdy poród podobno jest inny, a drugi łatwiejszy

Więc nie bój się, wszystkie musimy to przejść.
Ja poszłam już na ponad godzinny spacer, pies się wyszalał bo zabrałyśmy piłkę, wróciłam i piję herbatkę i zjadam muffinka czekoladowego. Trochę odpocznę i chyba pójdę na spacer raz jeszcze. Dzisiaj skurczy totalnie brak...