U nas nie było z tym problemu, chociaż nerwy są też szczególnie jak ma słabszy dzień i główkę ciężko jej podnieść i ryje noskiem kocyk, wtedy płacz się zaczyna. Ale już teraz dosyć wysoko podnosi głowę, potrafi utrzymać, a jak leży u mnie na klatce to aż się dziwię bo cały czas trzyma uniesioną.
Betula a rozmawiałaś o tym z lekarzem? Bo może rzeczywiście to tylko nerwy i zniecierpliwienie, ale na tym etapie to chyba dosyć ważne żeby jednak dziecko ćwiczyło tą szyjkę i może na początek skontaktuj się z pediatrą a później ewentualnie(jeśli będzie taka konieczność) z fizjoterapeutą.