_zuzanka
Fanka BB :)
Magmich - określenia "bunt dwulatka" przy starszej w ogóle nie używałam, bo nie działo się w tym okresie nic niezwykłego - ot normalny rozwój i normalne próby wychowania rodziców
Natomiast M ma takie fazy, że żadne racjonalne tłumaczenie tego nie wyjaśni. Jest świetnym radosnym chłopakiem, aż tu nagle przełącza się i masz godzinę lub 2 wrzasku takiego, ze dziwię się że jeszcze ma głos. I tak przynajmniej 2 razy dziennie... I tak niemal codziennie od miesiąca. Mogę ignorować, tłumaczyć, przytulać, krzyczeć lub cokolwiek innego... Nie działa. Ewentualnie moge próbować spełniać absurdalne zachcianki (jak w ogóle odgadnę o co chodzi) - to czasem działa, ale też tylko na chwilę. Wiec mam nadzieje, że to właśnie bunt i że w ciągu max kilku miesięcy minie.
Twoja Hanka jak i moja ma drogi gust po mamusi 


a ja naprawde mam zboczenie, jesli chodzi o piekne tkaninki....