Kropek - współczuję snów, z dwojga złego chyba wolę niedosypiać niż mieć takie makabryczne wizję.
U mnie trudno stwierdzić czy śpię lepiej czy gorzej, bo i tak i tak mnie Mksiek w nocy budzi ;-) i znacznie częściej zdarza mi się zasnąć w jego łóżku (więc wstaję zupełnie połamana), a jak wyjątkowo nie zasnę z nim, to już u siebie w łóżku godzinę się przewracam z boku na bok ;-)
Ashlee - chustę bardzo bardzo polecam, bo służy mi świetnie. Jest założony tutaj wątek zakupowy i tam na pierwszej stronie Sola o chusty pytała. Ja już teraz mogę spokojnie założyć że wiosną to praktycznie tylko chusta będzie w użytku. Ewentualnie nosidełko, choć z takim Maluszkiem raczej się nie odważę. Na pewno warto wiązania poćwiczyć pod czyimś fachowym okiem, szczególnie ze cześć dzieci na początku motania nie lubi (tzn samego wiązania chustą bo potem bujać się z mamą to chyba zdecydowana większość lubi aż za bardzo :-))