kiedyś czytałam o tym, że jak tak bardzo dziecko nie lubi jeździć samochodem to może byc choroba lokomocyjna - ale szczerze nie wiem ile w tym prawdy a ile miejskiej legendy.
Ja właśnie nie wiem co jej się podziało z tym zasypianiem. Normalnie wczesniej pięknie podczas karmienia usypiała. Musze o tym poczytać

generalnie jest tak, że co chwile próbuje nowych metod i w końcu któraś działa. Zazwyczaj jej szumiłam do uszka, ale wczoraj jak dalej płakała to zaczęłam śpiewać kołysanke - była tym tak zdezorientowana że od razu sie uspokoiła i gapiła na mnie, jadła i co chwile się gapiła, aż w końcu zasnęła

myślę sobie "wohoah, to jest to!", dzisiaj spiewam i ch.

za to zaczęłam szumić i się uspokoiła

tak więc cały czas coś innego...
A próbowałaś może podać inne mleko? Wiesz co, na tym etapie ponoć często dzieci mniej jedzą przez to, że są tak ciekawe świata, że mogą nie być zainteresowane jedzeniem. Później w nocy sobie odbijają - niestety. Ale rozszerzenie diety na pewno będzie też ciekawym doświadczeniem dla małego

daj znać jak poszło. My zaczynamy od wrzesnia dopiero...