reklama

Lutowe mamy 2021 [emoji7]

Zazdroszczę energii🥰 U mnie tak jak lubię gotować i piec ciasta to od dłuższego czasu zero chęci stania w kuchni, aby po.prostu coś na szybko zrobić i zjeść zanim nadejdzie uderzenie glodu i mdłości. A apetyt dopisuje🙈

U nas w tym roku na szczęście zero wesel ale w przyszłym za to 3.

Cieszę się, że wraca we mnie taka normalność, bo przez te mdłości na początku i takie rozmemlanie, to aż źle mi było ze sobą.

My w przyszłym na pewno jedno u mojego brata, a ile jeszcze wyjdzie po drodze to się okaże 😁
 
reklama
Szczerze mówiąc to nic nie słyszałam na ten temat, mój lekarz z kolei ma fazę na nie jedzenie mięsa w ciąży, bo to "syf", ewentualnie cielęcina albo wołowina 🙈 Oczywiście jem to na co mam ochotę 😉
Kazdy lekarz gada jakies glupoty co do jedzenia nie jedz tego i tego a idz i tak będziesz jadla na co masz ochote ja salatki uwielbiam😘i majonez lubie tez czesto smaruję nim kanapki z szynka i serem😁
 
To jest najgorsze jak ktoś smaka narobi. Za mną ostatnio tydzień czasu chodziła właśnie sałatka warzywna aż w końcu sobie zrobiłam i jadłam 3 dni😂
Przed ciąża byłam na diecie płodności, piekłam chlebek, gryczanki, owsianki, warzywka i kiełki. A teraz hulaj duszo🙈
Muszę się pilnować, bo u mnie już 1,5kg na plusie. A jak u Was wygląda sytuacja wagowa?
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry