Ja dzisiaj też się gorzej czuje. Brzuch wzdęty jak balon, trudności z wypróżnianiem, w nocy złapał mnie taki ból brzucha, że aż nawet w części udało mi się wypróżnić, ale wcale nie poczułam ulgi. Dodatkowo odczuwam posmak kwaśnego w ustach, który powoli robi się uciążliwy i mam coraz większe mdłości
W pracy muszę jakoś wytrzymać do 15. Najbardziej obawiam się wymiotów. Za tydzień idę na chrzciny do siostrzeńca, mam nadzieję, że uda mi się przeżyć tą uroczystość. Mimo wszystko życzę Wam pozytywnego dnia 