• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Lutowe mamy 2027

reklama
Ja jestem dopiero w 4+3, ale wlasnie trzecia ciaza nie licząc straconej i zastanawiam się czy jak pojadę do Polski (będę w 10+1) to coś będzie widać, stąd moje pytanie ;)
 
Dziewczyny dzisiaj mam brazowe plamienie miala tak ktoras kiedys? Mam sie martwic? Dzisiaj 5+5😒
Czytałam, że tak się często zdarza, że z dróg rodnych wydostaje się starsza utleniona krew. Jakby plamienie było czerwone albo w ogóle Cię martwiło to pojechać na pogotowie i sprawdzić. Mam nadzieję, że wszystko w porządku
 
Hej ;) To chyba i ja nieśmiało się przedstawię, chociaż dopóki nie zobaczę serduszka to będę jeszcze pełna obaw.

To moja druga ciąża. Pierwsza zakończyła się narodzinami zdrowego synka, było to w 2024 roku, również w lutym :p Teraz zaszłam w ciążę i według miesiączki wychodzi mi termin na 19.02 niby, ale jeszcze niepotwierdzone przez lekarza. Przyrosty bety na samym początku miałam kosmiczne trochę, bo jednego dnia miałam 42.5, a za dwa dni 158, czyli ponad 270%. Teraz nie wiem jak, ale wychodzi na to, że jutro się dowiem. Według apki jestem dzisiaj 5+3, według lekarza 5+2 i byłam na wizycie bo chciałam potwierdzić że to nie jest cp. No i jest pęcherzyk w macicy, 12.7mm, ale nie widać ani tego pęcherzyka żółtkowego, ani zarodka tym bardziej. Lekarz napisał w opisie, że to „prawdopodobnie” pęcherzyk ciążowy. I powiedział mi że dopóki nie uwidoczni tych struktur w środku to nie może wykluczyć ciąży pozamacicznej 🫣 Do tego mam jakąś torbiel na prawym jajniku, która ma 51mm 😫 I jeszcze lekarz mi pokazał, że przy tym pęcherzyku jest jakiś płyn i w opisie podał, że możliwe niewielkie odklejenie trofoblastu. Także… w zeszłej ciąży miałam do 9 tygodnia plamienia/krwawienia i wszystko było dobrze, nikt nie mógł znaleźć ich przyczyn, w tej nie plamię, a co idę do lekarza to jak nie torbiel to jakieś odklejenie 😭.

Następna wizytę mam 3.07 i kazał mi powtórzyć betę jutro i za dwa dni, ale szczerze mam opór bo jak się okaże że wolno przyrasta - źle, a jak mi wyjdzie że mam ponad 10k (bo według moich obliczeń tyle powinnam mieć) to też się zmartwię że czemu w takim razie jeszcze nie było tych struktur w pęcherzyku. Nie wiem co myśleć.
Już szczerze to wolałabym nie wiedzieć chyba i żyć w nieświadomości te 10 dni.

Myślałam że przy drugiej ciąży trochę wyluzuje, a suma sumarum zaczynam żałować, że znowu latam po tych lekarzach tak wcześnie zamiast w spokoju poczekać na tę wizytę, na której powinnam już słyszeć serduszko.

O i tak to wygląda 🫠
 
Dziewczyny dzisiaj mam brazowe plamienie miala tak ktoras kiedys? Mam sie martwic? Dzisiaj 5+5😒
Jeśli cię to pocieszy to w poprzedniej ciąży miałam co chwila plamienia aż do 9 tygodnia i to nie tylko brązowe ale też dosłownie żywą krwią i nie był to objaw niczego złego. W sensie wiesz, plamiłam, jechałam za chwilę na usg i lekarz mówił że on nie widzi źródła tych krwawień. Ciąża przebiegła książkowo o urodziłam zdrowe dziecko. Ponoć jeśli są brązowe to nie ma się co martwić
 
Hej ;) To chyba i ja nieśmiało się przedstawię, chociaż dopóki nie zobaczę serduszka to będę jeszcze pełna obaw.

To moja druga ciąża. Pierwsza zakończyła się narodzinami zdrowego synka, było to w 2024 roku, również w lutym :p Teraz zaszłam w ciążę i według miesiączki wychodzi mi termin na 19.02 niby, ale jeszcze niepotwierdzone przez lekarza. Przyrosty bety na samym początku miałam kosmiczne trochę, bo jednego dnia miałam 42.5, a za dwa dni 158, czyli ponad 270%. Teraz nie wiem jak, ale wychodzi na to, że jutro się dowiem. Według apki jestem dzisiaj 5+3, według lekarza 5+2 i byłam na wizycie bo chciałam potwierdzić że to nie jest cp. No i jest pęcherzyk w macicy, 12.7mm, ale nie widać ani tego pęcherzyka żółtkowego, ani zarodka tym bardziej. Lekarz napisał w opisie, że to „prawdopodobnie” pęcherzyk ciążowy. I powiedział mi że dopóki nie uwidoczni tych struktur w środku to nie może wykluczyć ciąży pozamacicznej 🫣 Do tego mam jakąś torbiel na prawym jajniku, która ma 51mm 😫 I jeszcze lekarz mi pokazał, że przy tym pęcherzyku jest jakiś płyn i w opisie podał, że możliwe niewielkie odklejenie trofoblastu. Także… w zeszłej ciąży miałam do 9 tygodnia plamienia/krwawienia i wszystko było dobrze, nikt nie mógł znaleźć ich przyczyn, w tej nie plamię, a co idę do lekarza to jak nie torbiel to jakieś odklejenie 😭.

Następna wizytę mam 3.07 i kazał mi powtórzyć betę jutro i za dwa dni, ale szczerze mam opór bo jak się okaże że wolno przyrasta - źle, a jak mi wyjdzie że mam ponad 10k (bo według moich obliczeń tyle powinnam mieć) to też się zmartwię że czemu w takim razie jeszcze nie było tych struktur w pęcherzyku. Nie wiem co myśleć.
Już szczerze to wolałabym nie wiedzieć chyba i żyć w nieświadomości te 10 dni.

Myślałam że przy drugiej ciąży trochę wyluzuje, a suma sumarum zaczynam żałować, że znowu latam po tych lekarzach tak wcześnie zamiast w spokoju poczekać na tę wizytę, na której powinnam już słyszeć serduszko.

O i tak to wygląda 🫠
Może do innego lekarza zamiast na kolejne betę? Czasem inny sprzęt i lepiej widac
 
reklama
Może do innego lekarza zamiast na kolejne betę? Czasem inny sprzęt i lepiej widac
Wiesz, przeszło mi to przez myśl jeśli mam być szczera, żeby w ogóle na tę wizytę 3.07 iść do kogoś innego. Teraz już napewno nie pójdę, bo szkoda moich nerwów. Co ma być to będzie, a nie wpłynę na podział komórek. Na tym etapie i tak obowiązuje zasada „wszystko albo nic” więc…
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry