reklama

Lutowe mamy - łączmy się!!!

reklama
witam:-)

u nas biało, wczoraj znowu dosypało, Hubek szczęliwy, biega po ogrodzie i rzuca się w śnieg, kładzie na plecy i robi "aniołki" (lub "orła" jak kto woli):-D

Nuska ja jeszcze nie wiem na kogo przekażę podatek wtym roku, w zeszłym sie zagapiłam, rozliczenie robiła mi moja ciocia i zapomniałam jej powiedzieć o tym odliczeniu:baffled: ale w tym roku pamietam. Cezkam tylko na pit-y z ZUS za moje opiekuńcze, ale z nimi to pewnie się zaczekam i dostanę na ostatnia chwilę:baffled: co to za instytucja:crazy:
 
A my niestety zyjemy z jednej pensji i korzystamy nawet z niecałej ulgi rodzinnej:-(.W ten sposob nie odliczamy 1 %:no:.J sama cos zawsze przesyłam dla chorych dzieciaków.
Jakby ktos nie wiedział co zrobiz z jednym procentem to bardzo prosze o wsparcie dla 5-letniej dziewczynki,chorujacej na ciężka białaczkę limfatyczna.Niedawno przeszła sepse,ale nadal walczy...:-(.Jest to córcia mojej kolezanki z LO:-(.Kliknijcie na miniaturke.


 
DZiekuje Gosiu , przekaze zyczenia. Upieklam szarlotke na kruchym spodzie, a na gorze bezowa pianka. Wyszlo pycha, juz polowa zjedzona
mniammmmm :sorry:
jest tam kto??????

NA KOGO ODDAJECIE 1% PODATKU???
MALWINKA NADAL POTREZBUJE PIENIAZKOW....??


ja mam zerowy pit i same zera na nim będą wiec nie mam po co oddawać 1% podatku z tego :sorry:

.J sama cos zawsze przesyłam dla chorych dzieciaków.

:tak: ja zawsze smsy wysyłam bo mam w ten sposób najprościej
 
Czesc :-)

Ja z mezem przezujemy Zosi Nowak z naszego forum.....tak na szybkiego poszukalam wczoraj, bo juz dzisiaj K. zawozil pity......

Takze Tyciu juz nie poprawie na rzecz Twej koleza:-(
 
Witam
ja własnie tez sie zastanawiałam dla kogo 1 % podatku w tym roku przesłac myslałam o Kacperku ale jemu pieniązki na teraz potrzebne wiec jak Gosia pisze sms szybciej jemu sie pomoże
a ja nocke miałam nieprzespaną znowu mi sie dolna lewa 8 odezwała a w domu zero tabletek przeciwbólowych K ma nocki dopiero rano jak przyszedl wziełam ibuprom i odrazu lepiej
 
reklama
Hej!!
I u nas sypie i sypie i końca nie widać, ledwo doszłam do pracy, chyba ze 100 kalorii straciłam:-D, żeby się przez nieodśnieżone chodniki przebić, brrr. Dziś miałam tylko 3h, do tego odwiozła mnie koleżanka, więc siedzę w ciepełku. Położyłam małą spać, a sama odpoczywam:tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry