reklama

Lutowe mamy - łączmy się!!!

reklama
A u nie goście na dole, ja siedze i czekam aż młody zasnie....i co?? juz przysypiał i "życzliwa" mama weszła spytać czy nie posiedzieć z nim a ten wstał i od nowa śpiewa...a ona wyszła....:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: W takich momentach to mi sie wyć chce...
 
nie no, moje dziecie mnie wykończy..jak nigdy, nie che spać tylko wyje...
a ja siedze tu od 2 godzin i on nie spi...a tamci sie obżerają i wkurwiają mnie przychodząc co chwila wybudzają młodego i uciekają...:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:
 
A moze sam by usnał?Wlaczylabys tylko nianie...Konrad padl mi dzis o 20.30 a i tak go przetrzymalam z kapiela,bo bylam zajeta tymi ciuchami:sorry2:.
 
reklama
Czesc Madzia :)

Laseczki, trzymajcie z mnie kciuki. Dzis o 12 ja sama tylko zabieram Julcię-wrzeszczaka na pokład autobusu i spedzimy tam 2 godziny. Potrzeba mi cudu, zeby jakos te podróź przeżyć.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry