Laseczki, trzymajcie z mnie kciuki. Dzis o 12 ja sama tylko zabieram Julcię-wrzeszczaka na pokład autobusu i spedzimy tam 2 godziny. Potrzeba mi cudu, zeby jakos te podróź przeżyć.


to będziemy trzymać kciuki za wszystkie dzisiaj podróżujące maluchy
;-)
my tylko godzinke spedzimy ale zawsze
, na szczęście mimo, że jechaliśmy w dzień , trochę pospała. Wystraszyłam się, że nas dopadnie jakieś choróbsko, ale na szczęście Wikusia zdrowa, czyżby to choroba lokomocyjna
Mam nadzieje, że z powrotem wrócimy bez niespodzianek.