P
Paty36
Gość
Hej
jest mi smutno...
Zamiast cieszyć się ,że już niedługo przutulę maleńką
to ja jestem pełna obaw, czy urodzę przez cc,
czy będę musiała rodzić sn, jak mała zniesie ten poród,
jak ja zniosę ,co zrobić jak dopadną mnie skurcze-juz tak było...
Modlę się,żeby się odwróciła...
W piątek ide do ginki , ciekawe co ona na to.W końcu ostatni raz rodziłam 8 lat temu!A młodziutka tez nie jestem ...
Chyba sie położę , może smutek przespię i obudzę się w lepszym humorze...
jest mi smutno...
Zamiast cieszyć się ,że już niedługo przutulę maleńką
to ja jestem pełna obaw, czy urodzę przez cc,
czy będę musiała rodzić sn, jak mała zniesie ten poród,
jak ja zniosę ,co zrobić jak dopadną mnie skurcze-juz tak było...
Modlę się,żeby się odwróciła...
W piątek ide do ginki , ciekawe co ona na to.W końcu ostatni raz rodziłam 8 lat temu!A młodziutka tez nie jestem ...
Chyba sie położę , może smutek przespię i obudzę się w lepszym humorze...





ale wizyte mam w piatek na 9.30 
.Co do pokarmu to już od dosyć dawna mam ale nie są to takie ilości by używać wkładek.
jak i to nie pomogło wreszcie podali oksytocynę na przyspieszenie - urodziłam po niej o 23. Niestety Piotruś musiał brać potem antybiotyki z uwagi na długi okres od momentu odejścia wód ze względu na ryzyko infekcji. Moja obecna położna strasznie się dziwiła, że tak późno podano mi oksytocynę
.
Czasami udaje mnie się męża zagonić, ale na szczęście mam zmywarkę.


Pozwól, że uchwycę złotą myśl: "ale dzieci przynajmniej będą szczęśliwe" - tego się trzymaj!
Lista jest rewelacyjna, mogłabyś pobierać za nią nawet opłatę!