Cześć Dziewczyny!
Wczoraj nie zaglądałam, bo taki zakręcony dzień był! Zwiedziłam wczoraj porodówkę

troszkę się uspokoiłam, pogadałam z położną, mam nadzieję,że przeżyję to jakoś

Powiedziała bardzo fajną dla mnie rzecz,że bardzo boli to fakt,ale trzeba sobie mówić,że co tam ten ból jak "za chwilę" będzie można przytulić swoje upragnione dzieciątko

I tak się właśnie postanowiłam nastawić do całego porodu
Kropecka,Ładna.ex.panna- z cholestazą nie ma żartów! Zaczyna sie swędzeniem podobno dłoni, ale ma sie też ładną opaleniznę

. I fakt można sie drapać aż do krwi i nawet nieświadomie przez sen.. Moja koleżanka miała cholestazę w 38 tc, natychmiast przyjęli ja do szpitala i urodziła synusia cc. Nie objawia się to natomiast wysypką (mimo,że ja przy każdej mojej wysypce panikowałam,że to cholestaza). Miejmy nadzieję,że Was to nie dopadło. Ja przy każdym pobraniu krwi badałam sobie próby wątrobowe, tak w razie czego.
Gosia78 i jeszcze ode mnie wszystkiego najcudowniejszego z okazji 3 urodzinek dla Piotrusia 
Uleńka507- śliczna kołyska

My mamy łóżeczko,ale i tak planujemy,że dzidzia będzie spała z nami w pokoju w wózeczku na początek
Myszka- śliczna opowieść
Magdalena27- łóżeczko zostawiam do złożenia mężowi

Szafa Twojego maleństwa robi wrażenie

A co do siusiania, to ja oczywiście,że też na to cierpię

Najgorzej w nocy, jak co 2 godz. muszę się wytoczyć z łóżka
Agawa- czy kapturki są konieczne? Nie wiem czy mam kupować...
Najka- kość ogonowa też mnie boli i wydawało mi się to dziwne do tej pory.
Ja dziś załączyłam pranko pieluszkowe

Zostało mi jeszcze prasowanie, ale chyba poczekam na te pieluszki

Umówiłam sie też do kosmetyczki na stópki, a co!
Pozdrawiam Was wszystkie cieplaskowo!