reklama

Lutóweczki 2014

Nikusia wlasnie przeczytalam... Bardzo mi przykro, jesli naprawde sie tak skonczylo. Ale ja tez mam nadzieje, ze to moze nie tak jak zakladamy...Trzymaj sie kochana...
 
reklama
Witam się z wami trochę niepewnie...i mam nadzieję, że zostanę tu na kolejne 8 już miesięcy. Zobaczyłam II krechy na teście :-) W czwartek mam wizyte u gina i mam nadzieję, że potwierdzi moje szczęście. To nasza druga dzidzia, bardzo chcieliśmy rodzeństwo dla synka.
Ciężko mi się wbić w temat, bo już troche stron naprodukowałyście... ;-) ale pewnie za jakiś czas się wkręcę :tak::-)
 
Oj, to obawiam się ze to właśnie ta chorobaaa paskudna jest przyczyna tego, ze zarodek się nigdy nie pojawił. Organizm często uznaje wtedy, ze to nie jest moment na ciążę. Infekcja tak wcześnie zazwyczaj niesie za sobą takie skutki. Ja w poprzedniej ciąży też jakieś takie coś pod oskrzela juz podchodzą e przechodziłam.
 
Hej

Ja też zawsze wierzyłam, że to dziecko wybiera sobie termin przyjścia na świat. Ja nigdy nie lubiłam lutego. Był to dla mnie miesiąc "depresji" zimowej. Widocznie nasze Dzieciątko zapragnęło, aby mama pokochała ten miesiąc.

Nikusia jesteś bardzo dzielną kobietą! Ściskam Cię mocno i trzymam kciuki za Wasz sukces.

A teraz co u mnie. Ból brzucha odszedł. Cieszy mnie to ogromnie. Natomiast całą noc odzywały się plecy, a dokładnie lewa strona. Nie był to żaden ostry ból czy nawet ból w ogóle. Tylko takie ..hmmm.... mrowienie? które przechodziło na lewe udo i łydkę. Być może to przez to, że spałam z odkrytymi plecami i mnie przewiało. Panikować nie będę. Najważniejsze, że brzuchol nie boli i nie ma skurczy. Poranne tabletki wzięte i czas na leżenie.

Katherinne zazdroszczę Ci, że jesteś już w tak "wysokiej" ciąży. Chciałabym już bardzo skończyć I trymestr.
 
niedawno wstałam, zaglądam na forum, a tu nieszczególne wiadomości, trzymaj się ni-kusia, będziemy Ci kibicować.Dziewczyny napisały wiele ważnych i podnoszących na duchu myślę rzeczy, więc ja tylko przyłączam się w myślach do Ciebie,będzie dobrze
 
hej dziewczynki!

Widze, że nie tylko ja jestem rannym ptaszkiem ;)

Mnie dziś brzuchol lekko pobolewa to to chyba takie normalne pobolewanie mi się wydaje, bo nie jest to jakiś bardzo mocny ból.
Dziś jakby mulenie troszku mniejsze - i chwała :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry