reklama

Lutóweczki 2014

ja tez do płaczek sie ostatnio zaliczam , potrafie rozpłakac sie z byle powodu i nie oge potem przestac ...

sałatka gyros ojj nie dla mnie :-p ale pomidorek ze smietanka jak najbardziej:tak:

Katia moj mezus pracuje od 9 do 17 i niby to fajnie ale jednak cały dzien w tyłku ... jak trza cos załatwic to wolne musi brac , no ale lepsze to niz pracowanie na zmiany :-p wystarczy ze ja mam prace 2 zmianowa;-)

u mnie cały czas niebo zachmurzone ale deszczu brak ,chłodno jest ale moze byc ;-)

ale mnie dzis boli kark i ramiona ... jak mezus wroci z pracy to powiem mu zeby mi masazyk zrobił

jejciu dzis mnie co jakis czas mdli ....:shocked2:
 
Ostatnia edycja:
reklama
a ja nie odczuwam jakoś specjalnie ochoty na płacz :-p na filmie to owszem ale ciąża tu nie ma nic do rzeczy, zawsze tak miałam.

i teraz też mam ochotę na sałatkę gyros:-D jedziemy dziś do rodziców więc coś dobrego na pewno zjem:tak:

niedługo zmykam do gina. Postaram się przed wyjazdem coś szybko skrobnąć jak wizyta a ja nie to wieczorem na pewno.

dzień bez pomidora to dla mnie dzień stracony... serio mogłabym je jeść cały czas!!!!!
 
o pomidorki z cebulka tez smaczne
ja dzisiaj musze wyjść jednak do sklepu bo jutro swieto i bez chleba byśmy zostali ale poczekam na Sebe
mój maz ma prace 3 zmianowa ale bardzo często robi nadgodziny i w niedziele
 
Ja jakoś nie mam innych upodobań kulinarnych ani więcęj nie płaczę. Mój M nawet ostatnio powiedział, że przed zajściem w ciążę byłam większą zołzą niż teraz :-D Coś w tym jest, teraz mniej się chyba przejmuję tym co będzie i jak sobie poradzimy. Dziś w pracy powiedziałam jednej koleżance, jutro powiem kolejnej( bo niestety nie mam jutro wolnego ) a w przyszłym tyg szefowej, bo planuję od września L4. Czuję się rewelacyjnie ale moja praca niestety 3 a nawet czasem 4 zmianowa jest:-( i mega stresująca . Ja dziś na lumpach z moim M wyczaiłam malutkie śliczne spodenki w paski i bluzę , w neutralne różnokolorowe paski
 
u mnie też bez zmian z nastrojem czy zachciankami po prostu nie mam czasu na siebie. ciągle coś to dzieci to dom . junkers nam cieknie jutro ma ktoś przyjść a mialam w planach wypad do centrum. pamiętam w poprzedniej ciąży sledzilam dzień po dni rozwój dzidzi a dziś sie złapałam ze to już zaczęty 16 tydz i już by ratowali ciążę jakby co w uk.
 
Verita ja w pierwszej ciazy tez strasznie sledizłam rozwoj maluszka i byłam taka podekscytowana ciaza ze masakra ;-) a teraz podchodze do tego całkiem na spokojnie ....


Sylwia napewno wszystko jest wporzadku :tak:


mezus po pracy wracajac dzownił do mnie ze mam sie zbierac bo zaraz bedzie pod domem i jedziemy , zdziwiłam sie bo nie planowalismy zadnego wyjazdu no ale mysle sobie ok , najpierw zabrał mie na mega pyszna zapiekanke mmmm miałam na nia ochote juz ktorys dzien z kolei a pozniej na wielkie zakupy :-p bardziej zadowolona jestem z tej zapiekanki:-p
 
ale naskrobałyście :) normalnie miałam nie złą lekturkę a miałam szybciutko wejść na BB ;) a więc tak co do płaczu to chyba ja jestem najtwardsza bo jeszcze się trzymam u mnie jest wręcz odwrotnie jestem zołzą i wszystko to co kto do mnie mówi to mnie wkurza i odpowiadam prawie że z krzykiem :)

a co do pomidorków to ja mam to samo! :) tyle że zjem np kanapkę zagryze pomidorem i zaraz mam chęć na płatki z mlekiem tak jak jadalam wczesniej bo nic innego mi nie wchodzilo :)

Caly czas mam wrazenie ze wy co chwila chodzicie na te wizyty a ja tak długo musze czekac ;/

a powiedzcie mi wracając do tematu fryzjera co myślicie na temat rozjaśniania włosów ?? bo juz mam dosyc ciemnych i chce wrocic do blondu ;/
 
Sylwia ja niestety w sprawie rozjasniania i farbowania nie pomoge bo nic na ten temat nie wiem , ja nigdy włosow nie farbowałam nie robiłam zadnych pasemek ani nic poprostu cały czas mam naturalne :-p
 
reklama
Sylwia ja podobnie jak Monila nigdy nie farbowałam, ani nie rozjaśniałam włosów, więc nic o tym nie wiem...
A co do tych wizyt, to tylko takie złudzenie. Ja chodzę co 3 tygodnie.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry