reklama

Lutóweczki 2014

reklama
Witam,

A myślałam że dzisiaj będę pierwsza na BB a tu jeszcze nadrabiać musiałam :)

Beti Ty jak nauczyciel widzisz to wyraźniej niż rodzice, bo tak jak napisałaś 6cio latki jeszcze chyba tak bardzo nie są kumate żeby iść do pierwszej klasy, ja pamiętam chodziłam jako 6cio latego do 'zerówki' i tam fakt uczyliśmy się liczyć ale gównie się bawiliśmy pamiętam że była masa zabawek :) 3mam kciuki za poniedziałkową wizytę i nie jesteś sama bo ja też idę sprawdzić co z moją szyjką .

kerna jaki ranny ptaszek! Pewnie szykowałaś się już na budowę :) Wszystkiego co Najlepsze dla Synusia :)

Katia Kochana spokojnie zobaczysz że bedzie dobrze tylko bez szaleństw heh :) A co do narzutki mnie najbardziej denerwowało to że jak szłam to na brzuchu mi się rozchodziło ... Tak samo mam tez sweterek na 2 guziczki na klatce piersiowej i też mi się na brzuchu rozchodzi ;/

ajentka no to nie było tak źle z synkiem, a pierwszy dzień może się wystraszył nowego miejsca, ale zazwyczaj dzieci szybko się zaaklimatyzują :) Ja też bym chciała już regularnie czuć ruchy i podpowiedź na ciepłe lody z galaretką i owocami brzmi ciekawie :)

Monila Ty to chyba powinnaś mieć jakiś rabat jak kupujecie nektarynki hehe :) a swoją drogą to też coś nabrała mnie ochota na taka nektaryne :)

grzechotka skąd ja to znam... Tyle że mój jak już zobaczy że sprzątam w szafce z ciuchami to na wstępie zakłada że pewnie nie będę miała w czym chodzić ;p No ale teraz bynajmniej jest wymówka bo rośniemy i trzeba coś zakupić :) Jeżeli masz mdłości albo nie bardzo chce Ci się jeść to wydaje mi się że spadek wagi jest możliwy moja gin mówiła że mogę mieć zaniżoną wagę do 5tego miesiąca bo mam mdłości...

trynyty co do kredytu jeżeli już będziemy go brali to na pewno rozejrzymy się w którym banku jest najkorzystniejsza dla nas propozycja :) mi się wydaje że mi brzuch nie rośnie, ale chyba mi się tylko wydaje bo cisną mnie nawet już moje leginsy ;p co do wagi nie mam pojęcia ;/ bo nie mam wagi...


marta spookojnie jeszcze ja tutaj leżąca jestem więc nie jesteś sama :)

Ja też miała słabą noc, poszłam spać dopiero o 1 bo rozmawiałam jeszcze z siostra przez tel, a przed 5 wrócił mój wędkarz i tez się przebudzilam no a przed 8 oczywiscie pecherz juz mnie cisnął to musiałam wstać... Jestem kompletnie zamulona i nie wyspana...
 
Sylwia ciesze sie bardzo ze teraz tak pochłaniam owoce , bo w pierwszej ciazy pochłaniałam w wiekszosci słodycze :-p a teraz cos słodkiego zjem jak najdzie mnie na to ochota ale to bardzooo zadko :-p

ja sie o nocy nie wypowiadam bo tylko pobudka na siku i dalej nynyn;-)

co dzis macie na obiad ?? bo mnie wzieła ochota na placki ziemniaczane ze śmietaną ale ze moj mezus za bardzo ze śmietaną nie lubi to jemu zrobie do tego sosik pieczarkowy ;-)
 
Mnie się śniły jakieś bzdury, ale ratował mnie mąż, bo przy pierwszym śnie akurat coś nieciekawego mi się śniło a tu zadzwonił tel. No i tyle dobrze, bo siku się chciało a zawsze to raźniej jak z kimś rozmawiać niż samej (bo ja się boję ciemności) ;-) A drugi raz śniło mi się, że spadam i z kolei sms (a ja się budzę na każdy dźwięk, tu były wibracje oczywiście) od męża. I już trochę poleżałam bo usnąć nie mogłam. No jakoś tak nie dane było mi się wyspać tej nocy zbyt dobrze. Ale mam nadzieję, że dzień minie mi lepiej mimo wszystko :)
Monila dobre pytanie o obiad...hmm ja nie mam pomysłu :/ Bo też w zasadzie dla siebie samej nie chce się gotować...ale teraz jak jest nas dwoje to staram się dbać o odżywianie. Tylko brak mi apetytu na coś konkretnego i nie wiem sama...
Może jakieś podpowiedzi na szybkie danie dla jednej osoby? :)
 
u nas znowu noc do niczego, mala zbudzila sie ok 5 i moj zamiast cicho siedziec zaczal do niej gadac i ja przytulac a ona chce sie bawic , po jedzeniu usnela i przed osma znow na nogach padam ,mama nadzieje zacznie spac normalnie zanim dzidzia sie urodzi
Musze sie pochwalic ze wrescie wczoraj kupilismy auto, ustepstwa z obu stron wiec oboje jestesmy zadowoleni, wreszcie po ponad 2 miesiacach , tylko teraz stare musimy sprzedac :no:
 
Verita nie martw się zobaczysz że mała złapie już ten rytm i będzie grzecznie spała.. I gratuluje kupna nowego auta my chyba nigdy nie kupimy nowego auta jakos odłożylismy ten temat na boczny tor, teraz na głowie abym donosiła ciąże...
Jakoś dzisiaj też mnie podbrzusze pobolewa... Czasami nawet jak leże to tak zakuje już jakoś nie chce mi się wierzyć że będzie dobrze... Jakaś tego bólu przyczyna musi być tym bardziej że wstaje jak już muszę...
 
Sylwia kategoryczny zakaz negatywnego myslenia .... pamietaj ze bedzie dobrze i tak musisz sobie powtarzac codzienni ... pozytywne myslenie bardzo duzo robi .. wiec odgon czarne mysli i to juz ...
ja tez czasami mam chwile zwatpienia ale szybko sobie przypominam ze musi byc dobrze i nie ma innej opcji ..!!! tak wiec głowka do gory :-)
 
Verita siły życzę! Sylwia opieprzam cię z góry na dół. Nie mam czasu ale no muszę Ci napisać :) Ja wiem ile przeszłąś..tzn wyobrażam sobie. Ale wiem jak dużo działa pozytywne myślenie. Jak bardzo działa na niekorzyść leżenie (siedzenie, chodzenie ;-) )i słuchanie czy coś siędzieje już czy nie. I to tylko w tych czarnych barwach. Pamietaj, że sami ściagamy na siebie czarne scenariusze, właśnei takimi myslami. To chyba jedyny zabobon w który szczerze wierzę. Mów do brzuszka, mów sobie po milion razy, jest dobrze, wszystko jest ok, bo przecież dlaczego ma nie być. Uwierz w to, że możesz. Ja też swoje przeszłam, obie ciaże brzydko mówiąc beznadziejne, oba porody do bani ale wierzę w to, że jest dobrze, że uda się i tym razem będzie inaczej. Uśmiecham sięjak najczęściej ale mi o tyle łatwiej że mam do kogo przez cały Boży dzień. Leżysz, odpoczywasz i jest ok. JEsteś pod kontrolą i jest OK. A kłucie macicy to nie jest (IMO) nic strasznego. No chyba, że lekarz powiedział Ci że takie kłucia są jakoś zbliżone do problemów. Ale jedno Ci powiem NIGDY, PRZENIGDY NIE MIAŁAM TAK RÓŻNYCH BÓLI BRZUCHA CO W CIAŻY. Martwic można się skurczami, bólami które nie są tylko dyskomfortem. A tak, to pamietaj, że przecież Twoje ciało sie zmienia w tempie ekspres i to musi ze sobą wiazać jakieś nieprzyjemności. To tyle mojego wywodu, kochane idę do garów:)
 
reklama
kerna dzięki, i mnie to pomogło. ten "ochrzan" ;) maż ciagle mi to powtarza, ze jest ok i mam myslec pozytywnie!

a tak wogóle wchodze na forum i szukam tego naszego "luty 2014" i szukam bo przeskoczyłysmy, sa juz dziewczyny maj 2014, ale ten czas leci :) jejciu :) supcio!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry