No ja właśnie tak sobie teraz myślę dlaczego tak od Was odbiegam...Wiadomo, każda ma inną figurę i inaczej też rośnie. I tak sobie właśnie wywnioskowałam, że moja odwieczna oponka robi swoje. Przed ciążą zawsze miałam z nią problem i nawet na początku na usg gin właśnie za tę część złapał, że czegoś tu za dużo...Także teraz wiadomo skąd się to bierze...
Katia, bo jednak trzeba znać tamten teren, zwyczaje i wtedy wiadomo jak się zachować i gdzie. Mój mąż od zawsze na zachód jeździ, w ostatniej pracy zaczął do Anglii i wiadomo, ruch lewostronny, też się obawiał, ale dał radę. Wszystkiego można się nauczyć :-)
A teraz powiem Wam co stwierdził mój M. Chce wypić flaszkę z teściową więc mu mówię, że nie ma problemu, mogę ja jechać autem. A on mi na to, że jestem w ciąży i mam się nie denerwować heh Dobry jest? A ja zaraz zapomnę jak się kierownicę trzyma ;-)