marta_a26
I jesteś z nami Fifolku
Edda ja miałam mieć 30 wyszło niecałe bo ktoś tam jeszcze nie przyszedł. I skończyło się tak, że wszystko nam się zwróciło i jeszcze została odrobina. Ale też zastrzegaliśmy, że chcemy kasę. Spoko, wszystko idzie przeżyć. A taka rada ode mnie - myśl o tym co naprawdę ważne w ten dzień - o Tobie i Twoim mężu, reszta nie ma znaczenia. Piszę to tylko dlatego, że wiem że myślimy o tysiącu rzeczach na raz, a często zapominamy po co to wszystko. A nawet jak coś nie wyjdzie to nikt tego nie zauważy. Trzymam kciuki za przygotowania :-)
super!!!!!! tylko pochwal sie później 