Magdabb, Natalia, Pluszacze, dzieciaczki przesłodkie, a blondyneczka Nadia to przy Leonku i Olivce to już jak miesięczny niemowlak wygląda
Sonka, a Wasza Kornelka to chyba uwielbia kąpiele, taki błogi spokój na jej buziaczku
Pozostałe dzieciaczki z każdym dniem widać coraz większe są.
Blair, a Ty miałaś zgagę w ciąży? Bo Twoja Anielka ma tyle włosków i jakoś wcale ich nie wytraca
Digitalis, zdrówka synkowi, oby się wykurował nim siostrzyczka zechce przywitać świat.
Coś dziś
Dee nie było,
Lady to chyba i wczoraj się nie pojawiła,
Beti miała chyba iść na badanie i się nie pojawiła,
Atan i Mamusi Blaneczki też nie widać,
Dziewczynki, dajcie znać czy dalej w dwupaku.
Sylcia, mam nadzieję, że już choroba mija i zapalenie ucha nie męczy.
U mnie mam wrażenie że poród się oddala, czuję się świetnie, noce przesypiam coraz lepiej (1-2 x siusiu i tyle), bóle na @ mam sporadycznie, no i niby dziecko przed porodem się uspokaja, a nasz Synuś, to myślałam, że sam cesarkę zrobi, tak się rozpychał, że Mężowi aż ręka podskakiwała na brzuszku. Na szczęście leży jakoś bokiem i kobie nie po żebrach tylko w bok.
Digitalis, nie wiem jak w innych krajach Europy Zachodniej, ale u nas w IE jest podobnie jak u
Susi, ja miałam tylko raz badaną szyjkę wtedy co bóli porodowych w grudniu dostałam, a tak ani razu tego nie sprawdzają, dopiero jak jest akcja porodowa. Dlatego ja właśnie specjalnie w niedzielę do Polki aż 100km pojechałam by się dowiedzieć czy już blisko, bo często miałam kłucie w szyjce a to podobno świadczy o jej skracaniu. Jak w szpitalu spytałam o to 5tygodni temu to powiedzieli że to i tak już nic nie zmieni, nawet jak skrócona lub jest rozwarcie. Chyba zapomnieli, że po prostu trzeba by było więcej leżeć i to by jednak coś zmieniło. Tu tylko rodzinny kazał mi leżeć, a w szpitalu ani razu nie powiedzieli, bym się oszczędzała, nawet po tym jak musiałam dostać sterydy na płucka...