reklama

Luty 2012

cyśka nie płacz kobietko czasem oni mają fochy bo jak to mówią zarabiają kase na rodzine i muszą się wyspac i martwią się tylko o swoja du.....

głowa do góry przejdzie mu predzej czy później a tobie radzę zrób się na bustwo sexi koszulka do spania i niech sobie tylko po patrzy na ciebie jak znikniesz w drugim pokoju do spania mówie ci kilka razy i pęknie
:-D a jesli nawet jeszcze tego nie robiliście po porodzie to nie ważne po przytulać zawsze się można,
Nie płacz bo nie warto też czasami musze podchwytliwie wymusić coś na swoim M bo niby jest ok ale czasem trzeba mówić mu dużymi literami:-D


No właśnie co dobrego na gazy taniego i dobrego :-) ja miałam bobotik,ekspumisan.esputicon, infakol herbata z kopru właskiego i wszystko działa na chwile albo nawet nie działa,od 2dni zaparzam w szklance wody koper włoski odrobine dosładzam i zagotowuje jeszcze raz pije chętnie Małgosia gazy od razu nie po puściły ale dziś np.słychać jak pierdziochy idą do pieluchy och mówili mi kiedyś dziewczynki nie mają kolek urodziłam Natalię miała i teraz Małgosia też ma wiec nie życze najwiekszemu wrogowi ich.
 
Ostatnia edycja:
reklama
cyska, tak zawsze jest - dajesz palec, biorą rękę, oczywiście facetowi wygodniej jest spać w pokoju obok, nawet płacz dziecka go wtedy nie przebudzi... wytłumacz mężowi, że małżonkowie spią razem, a dziecko jest z Wami w tym samym pokoju tylko dlatego że jest małe, do 18 spać z Wami nie będzie :) jeżeli chodzi o Gabrysia i jego łóżeczko to włóż go ładnie do łóżeczka i jak będzie płakał to na chwilę weź go na rączki - uspokoi się - myk znowu do łóżka i tak do upadłego - aż kiedyś zaśnie - ja tą metodę teraz stosuję bo tatuś przyzwyczaił córeczkę do noszenia na rękach i inaczej teraz nie chce zasnąć... ale u nas ta metoda działa, z godzinnego płaczu jestem już na etapie 15 min :) dopóki dziecko płacze i wiesz z jakiego powodu to krzywda mu się nie dzieje, z tym akurat trzeba być twardym i dziecku nie ustępować

Daissy - ja teraz zaczęłam zerkać jeszcze na ciuszki w Zarze, bo uruchomili sklep internetowy, a z córeczka boję się jeszcze chodzić po centrach handlowych - przesyłka kosztuje tylko 10 zł, a sukienki, czapusie i bodziaczki są śliczne... musze się mocno powstrzymywać, choć wiem że kiedyś pęknę i szafa znowu się powiększy :D
 
cyśka kochana nie płacz z powodu faceta, jak sie ma wsciekac to lepiej na zewnatrz niz w domu.
Sprobujcie stopniowo spac razem, najpierw do pierwszego nocnego karmienia, po nim zabierasz dzidzie do was do lozka, bedzie cisza bo po pierwszym nocnym karmieniu dzieci zazwyczaj zaspane i nie obudzi ema (nie powinno).
My zabieramy mała do łóżka po drugim karminiu ok 3, jest juz lekko rozbudzona wiec wole ja miec pomiedzy nmi niz na okraglo wstawac. A M jak jest mocno zmeczony to nawet jej nie słyszy,teraz to sam juz ja bierze do nas bo jak ja wstawalam to bardziej go budzilam.
Im dluzej para spi osobno tym gorzej, a i maly sie odzwyczai od lozeczka i dopiero bedzie.

a co do usypiania w lozeczku to u nas dziala jak glaszcze mala po policzku , lub trzymam ja za raczke i robie "ciiiiiiii", zazwyczaj trwa to ok 15 min zanim złapie komara. M przyzwwyczil ja do noszenia na raczkach ale ja nie daje rady tak jej ciagle nosic ;/
 
Ostatnia edycja:
cyśka no kobietko to byłaś odważna ja nie wiem kiedy "TO" zrobię :-D mój pewnie bedzie chodził jeszcze troche to po ścianach bo jak byłam w ciąży ostatnie tygodnie nie miałam ochoty i ani mi do głowy nie przychodził sex,to teraz mój M odlicza poług i mówi do lekarza kochana już się zapisz bo żebyś nie przegapiła wizyty u gin.:-D a szczerze to się boję tej intymności jakieś opory mam jeszcze wiec odwlekam narazie wizyte u gin puki moge jak najdłużej.:-D
 
a tak przy okazji .....co robicie przy karmieniu nocnym...oczywiście jeśli to nie karmienie w łózko bo wtedy to wiadomo śpicie:)?
kochana, jak ździebko lepiej działam z karmieniem, to kiedy mały ssie na ręku, drugą rękę mam wolną i czytam w necie - tak nadrobiłam 10 dniowe zaległości na Pudelku :zawstydzona/y::-p i ogarnęłam forum bb :biggrin2: (właśnie w bieżącym karmieniu), no i mogę cos podziałać na fejsie :zawstydzona/y: . My karmimy się w fotelu, który mam do kompa :) duży wygodny i się buja :)


Pluszacze, Ani83 z większa ilością wody jest spoko :) tatuś tak kąpał synka od weekendu, bezpieczniej było, bo odpadł nam pępuszek po 10 dniach :)zresztą synu wygląda, że lubi się kąpać, ale nie może być kąpany głodny
baffled5wh.gif
bo horror i masakra wtedy, zresztą on w ogóle strasznie się denerwuje jak jest głodny. Wykapany tatuś :P


Digitalis oni są okropni z tym gotowaniem, leniwi. Dla mnie straszne było na drugi dzień po powrocie do domu stać i gotować, szczególnie, że rana po cc mi bardzo dokuczała, a starałam się przeciwbólowych nie brać, najgorsze to takie pieczenie, a ty stój i gotuj...


dagrab ja miałam już post rano o 6 rozpoczęty, ale było po jedzonku przewijanie, tulenie, tatuś wziął młodego na brzuch, a ja zasnęłam :zawstydzona/y::-p i teraz doczytuję resztę :) (wisi smok na cycu)


My chcąc mie chcąc śpimy razem, bo mam 1 pokój. Chłop czasem się budzi, jak młody płacze, ale rzadko kiedy. Dziś o 7 go obudziłam, żeby mi pomógł przy przewijaniu :) nie miałam wyrzutów bo duże dziecko spało prawie 8 h. Potem syna przejął tata (uspił go), a mama spała spokojnie choć dodatkową godzinkę:cool2:

cysia współczuję kochana. Niektóre chłopy durne są :wściekła/y: Ja nie cierpię jak mi doradza pozycje do karmienia :baffled: wymyślił jakies karkołomne trzymanie małego przy przystawieniu do cyca, ja mu tłumaczę, że nie dam rady trzymać reki pod takim katem, to się obraza, ze nie słucham go :baffled: ale to mi rece odpadaja, a nie jemu i to mi ma byc wygodnie, skoro mały wisi po pół godziny najczesciej (nie zmieniam raczej cycka, młodemu jeden cyc wystarcza na raz)

Zgodnie z poradami nie wybudzałam Kacpra na siłę. I meliśmy karmienie przed kapielą przed 21, potem pobudka przed 2, a potem po 4 godzinach, czyli o 6. I teraz go przystawiłam przed 10, bo mlekiem się zalałam ;-) to go przebudziłam. To chyba nie jest źle z częstotliwością jedzenia :confused: jak uważacie??? Z tym że przy karmieniu na początkumryk, bo misiek byłgłodny, a wręcz bardzo głoidny i się masakrycznie prężył. Jak śpi, to jest klusek nieprzytomny i nie kontaktuje, że cyc z jedzeniem pod nosem, musi się obudzić.
 
Siwa - już "to" robiliśmy i było...średnio...bo trochę niestety ale po 6tyg bolało.



my probowalismy po 3 tyg i nici z tego, na samym wejsciu mnie bolalo (myslalam, ze po cc jest latwiej wrocic do intymnosci).Az sie boje jak to bedzie po 6 tyg, mam nadzije, ze przestanie bolec. i szczerze to mi sie juz nawet nie chce...albo zrobilam sie oschla i niepodatna na wdzieki ema albo to hormony?
 
geniusa u nas w nocy Lara je bardzo podobnie (ok 22, ok 3 i ok 6), wiec chyba ok skoro nie jest odosobnionym przypadkiem :)

ale u nas taka czestotliwosc po miesiacu wiec super ze wasz Kacperek taki aniołek w nocy!
 
Ostatnia edycja:
chouette82 ja myślę że to hormony i że to minie i bedzie jak dawniej ale myslałam że dziewczyny po cc mogą wcześniej no ale widze ze też nie,ja miałam poród sm i też się boje tego bólu no i ten strach a może zajdę znowu masakra normalnie jakaś,ale puki co to mam jeszcze czas mój M naszczęście nie napiera aż tak bardzo na sex,wie że jak bedzie się kłócił to może tylko pogorszyć sprawe :-D

Po pierwszej ciąży jeśli dobrze pamiętam to jakieś 2 miesiące czekaliśmy,no i te zapownienia od niego pamiętam jak dziś:-D bede ostrożny delikatny itp a i tak mnie bolało co widział i zakończył przytulił i powiedział poczekamy jeszcze może nie jesteś faktycznie gotowa takie słodkie to było. A teraz zaczyna znowu czarować mnie wariat jeden :-D no ale ja nie gotowa szczerze jestem wiec puki co czekamy:-D
 
reklama
Chouette :tak: to fajnie :) choć nie odczuwam, że to aniołek jak krzyczy przed przystawieniem :zawstydzona/y: ale zgodnie z radą nie wybudzałam go co 3 przepisowe godziny, więc i od 2 dni lepiej funkcjonuję :)

Kurcze, jak dobrze, że jest forum, to mam się kogo podpytać :tak: Jak podczytywałam zaległości w trakcie karmień, to robiłam w kalendarzu notatki, np. jakie szczepionki, co na kolkę.

Ja na pełne przytulanki poczekam do wizyty u gin, to za 3 tygodnie
wink2.gif
w zeszłym tygodniu Mój ręcznie ściągał mi mleko z piersi (lejek od laktatora miałam za mały, teraz mam 27 mm i jest ok), a potem że tak powiem sam się przyssał, aby mi pomóc i tak mnie wzięło, więc były pół przytulanki dla niego :zawstydzona/y: bo dla mnie nie było nic, krwawienie jest poporodowe ciągle :) czego żałuję, bo czasem nachodzi mnie ochota. Ale to może dlatego, że latam po domu z cycem na wierzchu, coby brodawki się goiły.


:baffled: Zrobiłam sobie właśnie kawę, ale... chyba jej ciepłej nie wypiję. Gościu się kręci, może chce cyca na dobitkę, wczoraj mi w ciągu dnia częściej pił, a kawę to piłam bardzo letnią ;) i w sumie to ta pora nawet :-D

Pytanie do dziewczyn karmiących tylko piersią. Jeśli odciągacie mleczko, to kiedy? Po karmieniu od razu? czy po jakimś czasie? będę potrzebowała odciągnąć choć na jedno karmienie i nie wiem kiedy to zrobić najlepiej. I cz mogę ściągać do jednej buteleczki np w przeciągu kilku godzin?
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry