Czesc Dziewuszki!
Moj M nie wstaje do malego z tego prozaicznego powodu, ze Martinek to by chyba bombe atomowa musial miec zeby tate obudzic. Ale my mamy tylko 1 karmienie w nocy wiec jest OK, M usypia Martinka po kapieli za to.
Raz go musialam obudzic w nocy bo przebieralam Martino i jak mu podnioslam nozki to jak wystrzelil kupsko (cale szczescie, ze jedna czesc przewijaka jest wyzsza to sie wszystko tam zatrzymalo) a jak zaczelam zastanawiac sie zaspana, z ktorej strony to teraz ogarnac to sie jeszcze zesiural.
cyska niektorzy ludzie maja bardzo slaby sen i pozniej usnac nie moga, moze dlatego Twoj m nie chce z Wami spac? Ja bym nic na sile nie robila. Jesli chce sie wyspac to OK ale przy czyms innym niech pomaga. Pamietaj, ze kazde malzenstwo jest inne i nie ma, ze cos jest dobre a cos zle. Cokolwiek postanowicie musi Wam obydwojgu odpowiadac i dla Was robic a reszcie swiata (i tesciowym:-)) nic do tego.
Jak urodzilam Karen to spalam z nia kazdej nocy i to uwielbialam. Na poczatku zasypialismy we trojke ale mala pindzia zawsze znalazla droge zeby wykopac M z lozka. Probowalismy zmieniac strony, M nawet w nogach spal a ona zawsze przez sen odwrocila sie nogami do niego i go kopala.
W koncu M skapitulowal i albo spal u Kevina albo na kanapie. Jak Karen skonczyla rok M powiedzial - basta i Karen poszla do swojego lozeczka a M odzyskal zone i lozko. Przez ten rok obydwojgu nam takie rozwiazanie odpowiadalo i nawet ciekawie bylo bo odkrywalismy bardzo nietypowe miejsca do seksow.;-)
My zesmy nigdy jeszcze nie doczekali tych przepisowych 6 tygodni. Teraz bylo super nawet za "pierwszym" razem. Chcice ciagle mam i znowu mi sie sexy snia po nocach (dzisiaj z Sawyerem z "Lost" mrrr

) ale ciagle ze mnie leci jak z cysterny. Dzwonilam do mojego lekarza w piatek to mi nie oddzwonil. Dzisiaj zadzwonie jeszcze raz jak mnie oleje to dzwonie do producenta tych precikow. Troche mnie tylko brzuch przestal bolec, wczoraj tylko 1 tabletke przeciwbolowa wzielam.
Nie to, ze chce jakis raban zrobic ale nigdzie nie sa napisane skutki uboczne i w zyciu nie mialam takiego okresu. Chcialabym tylko zeby mi ktos powiedzial czy mam sie martwic czy nie do jasnej cholery?
Chouette82 gdybym nie zrobila sobie tych glupich precikow to na bank bym byla na tym zastrzyku. Nic mi zupelnie po nim nie jest (krwawic zaczelam dopiero po tym zabiegu) tylko wlasnie chcice mam no moze nie non stop ale zdecydowanie czesciej niz przed ciaza (przed ciaza nie bylam na zadnych zabezpieczeniach).
Kazda metoda ma jakies minusy, nie bedziesz wiedziec jak nie sprobujesz. Ja
goraco polecam.;-)
Wczoraj mielismy gosci. Przezylam nawet bezstresowo. M zrobil grilla (Martinek az godzinke na dworzu zalapal, pogoda piekna), polozylam papierowe talerze i juz. Goscie posiedzieli, po 19:30 Martinek juz zaczal kwekac (zmiana czasu) i potrzymalam go jeszcze 15 minut i poszlam kapac to sie goscie taktownie zwineli.
Tylko zazdrosna jestem bo do mnie Martino sie smieje ale tylko pojedyncze dzwieki wydaje a do znajomej wczoraj chyba z 5 pod rzad powiedzial. I caly czas ja zaczepial podrywacz maly no!
Przez dzien wczoraj slabo spal, pierdki go meczyly, zreszta w weekendy gorzej spi bo dzieciaki sa w domu. No i dzisiaj w nocy pierwszy raz sie obudzil o 5, pozniej o 10 i dalej zasnal i spi.

Ale dzisiaj pada u nas i taka pogoda do doopy to moze pospi troche.
PS: Czy to tylko moje wrazenie czy jestem forumowym zboczuchem i co drugi post mam cos o seksach?