reklama

Luty 2012

hej dziewczyny chciałam tylko zaznaczyć że cały czas Was podczytuje tylko a to weny a to jedną ręką nie chce mi się a to czasu brak.. nie wiem dalej jak Wy to robicie że macie czas tyle pisać :)
teraz odzyskałam wenę bo stało się coś fenomenalnego a myślałam że moje karmienie moim mlekiem ma się ku końcowi
tzn Oliwier przez pierwsze 3 tyg jadł z piersi ale przez osłonki, później tylko butelka aż do wczoraj :)
od jakiś 2 tyg miałam stopniowo mniej swojego mleka odciągniętego i musiałam dokarmiać :wściekła/y:
więc raz na parę dni próbowałam go przystawiać ale w sumie to tak 10 minut i dawałam spokój bo nie chciał aż tu nagle wczoraj olśniło mnie - bo od kilku dni Oli od 16 do 18-19 czyli do czasu kąpieli strasznie marudzi, popłakuje widać że śpiący coś cmoka dodatkową porcję mleka ale tak tylko cmoka - no to wpadłam na pomysł dam mu cyca i tu mnie zdziwko wzięło jak On myk i ssie jakby to od urodzenia robił :szok: no i possał ten czas do kąpieli czyli długo to od razu jakoś poczułam że pobudził to mleczko...
i wyobraźcie sobie moje zdziwienie jak On tak od wczoraj każdy posiłek je z cyca!!!! nawet te swoje stałe w miare godziny jedzenia zachowuje... jedynie co to trochę dłużej mu to jedzenie zajmuje, te w nocy normalnie a to rano to z 1h...
teraz się tylko modlę żeby tak zostało :biggrin2:

Karola - zainspirowałaś mnie !!

moja historia jest bardzo podobna... pierwsze dwa dni po porodzie Tomcio miał taką żółtaczkę, że wogóle jeść nie chciał do tego zmęczenie po trudach wydostawania się na świat... Miałam duży problem, żeby go przystawić do piersi... drugiego dnia po południu zabrali go już pod lampy i zaczęli karmić butelką... którą ja nazywałam lejkiem - bo te szpitalne smoczki są do d****, dziecko nie musi nawet go ścisnąć, żeby mleko leciało... Ze względu na żółtaczkę i antybiotyk, który dostawał nie miałam Tomcia przy sobie przez 3 dni... A jak mi go oddali to już kaplica była ;( 5 położnych walczyło ze mną o przystawienie Małego do piersi a on nic... bunt na statku... ryk na cały szpital... przyzwyczaił się do silikonu i tyle... no to konsultantka laktacyjna ze szpitala zaproponowała oszukanie Tomka właśnie osłonkami - i Mały to chwycił... tyle że przez te osłonki laktacja się tak dobrze nie rozkręca i mały więcej powietrza chyba łyka... Skutek taki, że mam mało mleka a małego przestawiłam całkowicie na butle (1. dokarmiam mm, 2. nie ma bólów brzuszka takich jak po nakładkach)... Oczywiście próbowałam wiele razy go przystawić do cyca już w domu... ale Tomcio uparty zwolennik silikonu - nie dało rady... I przyznaje odpuściłam sobie i jemu nerwów...
Wczoraj przeczytałam Twój post i stwierdziłam, że skoro Twój urwis po 2 miesiącach był w stanie chwycić pierś to może mojego spróbuje znów pomęczyć... I dziś w nocy karmienie o 2 - zamiast butli cyc... nie trwało to nawet 30sekund jak chwycił !! Normalnie w szoku byłam, aż męża obudziłam! potem o 5 drugi cyc - poszedł ! szok, nie do wiary... tylko jednak po 30 minutach nerwy się zaczęły... no tak mamuśka ! mleko się skończyło... :( i faktycznie cyce flaki... butla 30ml mm poszło... teraz mały śpi... Ale już mu nie odpuszczę - skoro dwa razy chwycił to kolejny raz też musi !
A ja tak jak Ty już myślałam, że zaraz zakończę przygodę z karmieniem moim mlekiem... bo laktator i osłonki to jest super sprawa, ale jednak nie jest to tak dobry pobudzacz laktacji jak dziecięca buźka.

Dzięki wielkie!!
 
reklama
Pluszacze 3h bym mleczka nie trzymala, co innego 30 min.Wylewam i robie nowe.Moja ostatnio wlaczyla sobie zjedzenie 90ml po 1,5 dojedzenie.Wiec duzo ostatnio mleczka sie marnuje.
Vanilia Infacol ma tyle samo tego skladnika na brzuszek co espumisan,porownywalam sklady bo ja swojego m wyslalam po Infacol a wrocil z espumisanem wiec sprawdzalam.
Tez ze spacerow bym nie zrezuygnowala przy katarku, dziecku na dworze sie lepiej oddycha,jest to wskazane nawet.Wiec ubiearaj mala i spokojnie idz.
Mojej kupilam tak jak blair herbatke koperkowa z Hippa i mala nia prawie pluje.Toleruje male ilosci wody.Ale to tez z grymasem na twarzy.Teraz lezy i skrzeczy sobie po jedzonku.
Dzisiaj znow spala 7h w nocy!!!!!
 
Anek M mój synek przez sen wydaje takie dziwne dźwięki jak kosmita, czasem meczy jak kózka :-D śmieszny jest



beti wit.D+K od 8 d.ż. do 3 m.ż. tak mam na wypisie ze szpitala


U nas noc spokojna :) nawet nawet się wyspałam ;-) młody jadł 22-2,45-4-9 dla mnie duży odpoczynek i rewelacja :))))
 
daissy ma rację na piersi nie podaje się żadnych herbatek, mleko matki jest tak lekkostrawne że podawanie herbatek doprowadzi do małych przyrostów wagi

co innego na mm - to jest modyfikowane mleko krowie, dzieci na mm z reguły więcej przybierają więc można podawać herbatkę

dziewczyny gratuluję że się udało już zrobić pierwszy krok w kierunku karmienia piersią!! moja neonatolog cały czas mi powtarzała na początku aby się nie poddawać, walczyć o karmienie piersią bo to jest żywa szczepionka dla dziecka, a przez pierwsze pół roku system odpornościowy dziecka nie pracuje jeszcze - to jest tak jak napisała Daissy kiedyś - karmienie piersią jest w głowie :) mi też było ciężko na poczatku właśnie przez tą butle w szpitalu - ale nie poddałam się i w 5 dobie przeszłam już całkowicie na kp :) od tego czasu moje dziecko nie dostało ani jednego ml mieszanki
 
dla mnie karmienie piersią to trudna sprawa... ciągle... ale uparłam się i nie dokarmiam mm mimo lekkich sugestii rodziny/znajomych... młody w dzień ciagle na cycu, a oni.. a może ma za mało mleka, za mało odżywcze... wyjście na spacer... - przygotować mu mleka? ja twardo... nie. wystarczy, ż się złamię raz, dwa razy i szybko przestanę karmić cyckiem, bo o szybciej, łatwiej, nie boli...
 
geniusia- tak trzymaj, będzie dobrze. Zobaczysz, jeszcze troszkę i wszystko się unormuje. A znajomi i rodzina niech spadają na drzewo ze swoimi dobrymi radami. Jakby co to my Cię tu wspierać będziemy :)
 
witam kochane!!!

geniusia - no widzisz to u mnie zupełnie odwrotnie niż u Ciebie.Wszyscy mnie chwalą (rodzina,znajomi)i cieszą się że karmie tylko cycem.Nigdy od nikogo nie usłyszałam jakiejkolwiek sugestii że może bym dokarmiła mm.I bardzo mnie to cieszy.Ja bardzo bardzo chciałam karmić cycusiem i mi sie udało.Choć na początku było trudno (w szpitalu).Bo mały wcześniak,nie miał wcale odruchu ssania...do tego żółtaczka a co za tym idzie apatia.Ale nie poddałam się!!!! I dziś mój kochany dzidziołek ślicznie ssie a ja jestem szczęśliwą,spełnioną mamusią.I wszystkim mamusiom życzę tego samego.
Ja nie dopajam niczym.Myślę że w okresie letnim zacznę choć trochę.Bo wiadomo gorąco,duszno to pewnie dzidzi też się pić będzie chciało,tym bardziej na spacerku.Ale to dopiero za jakiś czas.
Planujemy kupić małemu leżaczek.Ale nie jakiś taki z bajerami, wibracjami itp.tylko raczej coś bardziej prostego i niedrogiego...bo wiadomo że to posłuży tylko jakiś czas a potem do kąta.Polecicie coś???
 
dla mnie karmienie piersią to trudna sprawa... ciągle... ale uparłam się i nie dokarmiam mm mimo lekkich sugestii rodziny/znajomych... młody w dzień ciagle na cycu, a oni.. a może ma za mało mleka, za mało odżywcze... wyjście na spacer... - przygotować mu mleka? ja twardo... nie. wystarczy, ż się złamię raz, dwa razy i szybko przestanę karmić cyckiem, bo o szybciej, łatwiej, nie boli...
Ojej wspolczuje to chyba najgorsze co mzoe byc wlasnie.
Ja zrobilam ten sam bład przy 1 corce ale powiedzialam przy drugiej nie ma wtracania sie moje dziecko ja je karmie i ja je wychowuje i ja bede decydowac co ma jesc i kiedy wiec nie chce zadnych wypowiedzi ani rad. a teraz chwala jak widza jakie mialam mleko jak odciagalam i ile mam mleka :)


Jesli chodzi o karmienie piersia u Nas to na poczatku zeczywiscie niesamowicie bolalo dopiero w drugiej dobie zycia w nocy o 23 dostalam mleka , piersi przez prawie 3 tygdonie myslalam ze mi exploduja doslownie mialam goraczke, piersie parzace, obolale, popekae sutki az leciala mi krew.. nie do dotkniecia, nie moglam ruszac rekami bo pod pacha nawet mialam mleko cyce jak donice mleko wszedzie siakalo , tylko nie odciagnelam co 1.5godziny to od szyji do brzucha mialam pelno mleka,uczucie nie do zniesienia (tylko laktator mgol mi pomoc)odciagalam po prawie 250ml za 1 razem :szok: nawet musialaam odciagac jak mala karmilam jedna bo druga doslownie byla nabrzmiala obolala -az mi zyly wychodzily cos strasznego ale mowie nie nie poddam sie nocami najgorzej bylo odciagac..ale z dnia na dzien bylo spokojniej (tym sposobem przez2 tyg mam 1 polke w zamrazalniku mleka zamrozonego w woreczkach) ale na szczescie uspokoilo sie cyce zmalaly dopasowaly sie do Jessie i mam cos zawsze w nich mlekczka a jak tylko malutka dostawie to odrazu naplywa mi mleko ale jak tylko uzyje laktatora to nie dziala nie leci nie nabieraja piersi mleka..wiec tez wychodze z doswiadczenia ze dziecieca buska i odglos mlaskania dziala na wytrzwarzanie sie mleka :tak:
Przy 1 corce jak tak mi mleko sie unormowalo to myslalam ze to juz koniec karmienia :dry::sorry2:nie wiedzialam ze dostosowywuja sie piersi do dziecka z produkcja mleka.
Dzis planuje jak najdluzej karmic mala dobrze przybiera zasypia po mleku :tak: w nocy budzi sie co 2-3h wiec chyba normalnie ..fakt po butli by spala dluzej ale nie bylaby taka zdrowa;-).
To taka ja mialam historie z karmieniem..
 
Ostatnia edycja:
Dziewczyny!

Czym odróżnić podrażnienie na pupie od pampersa a od normalnego podrażnienia od kupy?
Mój od urodzenia ma czerwoną pupę, masę maści, kremów już wypróbowałam. Tylko tormentiol pomógł - odstawiłam i problem wrócił. A przecież non stop tormentilem smarować nie będę! Czy to wina pampersów? Używam na zmianę pampersy, pampersy premium care i dada. Od 4 dni nie używam tormentiolu i problem wrócił. A dziecka mi tak szkoda :-( Nie wiem co mam już robić z tą pupcią...


My kąpiemy co dwa dni. Jak będzie cieplej na polku to wtedy będziemy każdego dnia. A tak to ja co drugi dzień przemywam pupę, za uszkami, buzię, rączki, pod paszkami
 
reklama
Vanillia - Ja uzywam INFACOL'u i u Nas pomaga :tak::tak:
Anek M- Moje dziecie to non stop mruczy burczy, wydaje dziwne gardlowe dziweki M mowi ze 1 tak nie robila a ta nawet jak spi i sie ja pocaluje w głebokim śnie to burczy zeby jej nie dotykac chyba ...:-D:-D:-D
A w nocy to najgorzej jak sie przeciaga bo jest dość głośna :szok::-Di nas budzi:tak::-D.

U nas tez mala ulewa jak jej nie odbije i jak ja karmie w lozku nad ranem to budze sie i wszystko pozalewane poduszki przescieradlo :sorry2:
Beti beti nasze dzieci budza sie w tych samych godzinach :-D jak bede dzis karmic w nocy to pomysle ze nie jestem sama :-D:-Dktora nie spi:cool2:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry