u nas pierwszy dzień castingu na nianię za nami, dzisiaj były trzy kobiety, jutro jedna, a z każdą coraz mniej wiem, ta ostatnia nawet fajna ale chyba nas na nią nie stać:-(, ale mała zachowywała się wzorowo, pierwszą wprawdzie przespała, ale pozostałe panie jej się spodobały,
przez trzy dni miałyśmy płacz przy kąpaniu, ale wczoraj i dziś już spokojnie, a pomogło wkładanie do wanienki tak prawie na siedząco, a potem radocha przy ochlapywaniu mamy, taty, jak się nawinie, ścian i podłogi (a kąpiemy się w sypialni, bo łazienka mikroskopijna)
tak piszecie o nosidłach, że i ja zaczynam się zastanawiać, do tej pory się jeszcze nie skusiłam, polecacie?