reklama

Luty 2012

Ale tu spokoj :-) wchodze, mysle sobie jak ja zdolam chociaz doczytac po takiej przerwie a tu bach 2 strony :-D
sprite- ja wychodze z pokoju jak Jr usypia, ale on nie placze tylko steka i wymusza :-p a musze wychodzic bo on jest taki towarzyski, ze gada (tzn jedyne co n gada to babubabubabu i yyyy :confused2:) i skacze po calym lozeczku.
ameryka- nie miej wyrzutow, kobieto, kazdej z nas nalezy sie chwila wytchnienia!
a tak co do chwili wytchnienia... to jajuz czasami wysiadam... nie tyle fizycznie, co psychicznie jestem zmeczona tym wszystkim... Musze sie pozalic troche standardowo :-p Mialam niedawno ta sprawe o ustalenie ojcostwa, ten gnojek sie ukrywa, sedzina powiedziala, ze na wlasna reke musze ustalic adres jego pobytu :wściekła/y: bo oni nie sa w stanie nic zrobic. No to super, teraz kazdy leb moze sobie chodzic i krzywdzic wszystkich naokolo a oni NIC NIE MOGA ZROBIC!!! Do tego caly czas ciagnie sie sprawa z BB... Zawraca mi glowe non stop, niepotrzebnie nadzieje robi, jest dokladnie tak jak bylo kiedy bylismy ze soba... Tutaj przyjezdza narobi nadziei, pozniej spotyka sie z innymi... A ja nie potrafie z niego zrezygnowac... Nie wiem co sie dzieje, juz tyle przykrych slow uslyszalam od niego, a dalej czekam z nadzieja, ze jakos to sie ulozy. Rozsadek podpowiada, zeby zerwac wszelkie kontakty, a serce... Po co to wszystko zaczynal, zawracal dupe w ciazy jak bylam, taki wspanialy, kochany byl... Ideal... A teraz?? serce mi peka... Zwlaszcza kiedy widze jak traktuje te wszystkie panny... Zawsze byl flirciarzem, ale teraz... Zastanawiam sie czasami czy nie wyjechac z Jr gdzies. Tak by chyba bylo najlepeij. Wtedy odetniemy sie od wszystkiego i zaczniemy wszystko od nowa :-) Bo tutaj dluzej nie pociagne... Finansowo tez...
 
reklama
witam

Sto lat tu już niezaglądałam:sorry:

olciaLolcia-ech masaka a ja myślałąm że u Ciebie i Sebulka wszystko ok że jesteś z BB i ze Wam się dobrze układa,szkoda że tak jest ech a tak pięknie się zapowiadało!ach Ci faceci -z nimi źle a bez nich gorzej!!!


ameryka- ja małemu puszczam z płyty muzyke taką spokojną relaksacyjną,bez muzyki to by się wybudzał bo unas sporo hałasu-biegająca starsza siostra o koło domu mamy warsztaty i jeden pod nami-mąż mechanik i wulkanizator,także hałas u nas masakryczny no i dodatkowo wiecznie ujadające psy sąsiadóe od oknem także gdyby nie ta muzyka to pewnie by mały nie sał a jak leci muzyka to mały innych hałasów nie słyszy!próbowąłam go uczyć sać w hałasie bo przecież nie da się tak ażeby całkiem było cicho tym bardziej ze Nicol biega po domu i robi soro hałasu.Jak mały był maleńki to sał nic mu nie przeszkadzało,a teraz taki czujek z tym spaniem masakra!
 
Ostatnia edycja:
OlciaLolcia wiesz moze to i dobry pomysl z tym wyjazdem. Zostawic wszystko za soba i zaczac od nowa. Tylko nie jedz za daleko zebys mame mogla odwiedzac.
Misko zaczal stawac na calego i pare kroczkow robi raczkujac normalnie a nie czolgajac sie.
Dzisiaj lezalam jeszcze w lozku sobie a ten wariatuncio bawil sie z Bolkiem: rzucal swoj smoczek i obydwaj biegli go lapac.
Wczoraj bylismy na Thanksgiving party u mojej kolezanki, ona ma taka wielka rodzine, ze z 50 osob spokojnie bylo.
Martino najmlodszy i kazdy sie nim zachwycal jaki on spokojny. Dali mu pare pojemnikow z kuchni a on siedzial i sobie je ukladal, rozgladal sie ciekawie, to ktos do niego podszedl i tak 5h nam sie udalo posiedziec.
Kolezanki mama (i nasza agentka nieruchomosci) sprzedala nam ten dom i to byla jej ostatnia tranzakcja i sie przeprowadzila na Floryde. Zapraszala nas tyle razy ale akurat w ciazy bylam ale niech tylko Misko zacznie lazic i sie wybierzemy.
A no bo u nas wczoraj temperatura spadla ponizej 0. A jeszcze w swieto dziekczynienia M zabral dzieciaki na plac zabaw w tenisowkach i bluzach.
Takze do wiosny nie wystawiam nosa z domu - nienawidze zimna!
 
sprite znowu za wcześnie się pochwaliłam, ostatniej nocy były 3 pobudki, 22, 2 i 5.30, czyli mniej więcej jak wcześniej, zobaczymy dzisiaj... ale te 3 to nie taki znowu problem,
obcięłam małej włosy, teraz jest blondynką:-) i wygląda tak...


po akcji z gumką przyłapałam małą na ciamkaniu spinki do włosów i zapadła decyzja o zmianie fryzury...
 

Załączniki

  • IMG_4987.jpg
    IMG_4987.jpg
    28,5 KB · Wyświetleń: 113
Ostatnia edycja:
ania_kropla - Twoja Kinga superowa! Mialam napisac wczesniej abys wstawila jakas fotke z jej fryzurka z gumka ale jakos mi umknelo..Alez ona ma duzo wloskow, nawet po zmianie fryzury, a fryzurka bardzo twarzowa!
Dziewczyny, czy dajecie zoltko juz codziennie? Ja od jakichs 2 tyg daje codziennie i jest ok
 
hej!
Ale słodka niunia Aniu. Moja ma taki puszek na głowie tylko i łudzę się ,że do świąt urosną jej włoski na tyle ,żeby się dało spinkę przypiąć:-D
OlciaLolcia a masz jakiś pomysł gdzie pojechać? Myślę ,że plan nie jest zły. Sama żałuję ,że się nie wyniosłam z Polski ale mąż nie chce jechać.
Sprite gratuluję sukcesów z usypianiem. Moją Ninkę też musiałam oduczyć noszenia i teraz pięknie zasypia sama w łóżeczku.
Isia gratuluję pierwszych kroczków. Ninusia też ma najlepszą zabawę z kotem , gorzej jak chcę ją przewinąć z kupy a ta kota gdzieś zobaczy , wykręca się na wszystkie strony wtedy;-):-D
Magnoli ja niestety zapominam o żółtku i nie daję codziennie ale dzięki za przypomnienie. Dziś gotuję zupkę to jej dodam:tak:
 
magnoli zdjęć w gumce jest tylko kilka (i to w telefonie), bo wieczorem gumka znikła w tajemniczych okolicznościach i więcej nie śmiałam gumki zakładać, ale wyglądała słodko, trochę szkoda było włosów, ale teraz małej wygodniej, nic nie leci do oczu...

u nas żółtko na razie co drugi dzień albo rzadziej...
 
druga noc usypiania w łóżeczku bez jakiegokolwiek płaczu. chyba już załapał o co chodzi :-).

żółtko daję co drugi dzień, ale już za chwilę zacznę codziennie. dziś pierwszy raz podałam obiadek z małą ilością śmietany i czekam w napięciu co się będzie działo (parę dni temu pisałam Wam, że chyba musimy być dalej na diecie, to był fałszywy alarm. białko w moim mleku od kilku dni przyjmuje bez problemu, więc dziś zapadła decyzja o bezpośredniej prowokacji).

ania_kropla, ale Kinga urocza!!! :-)



a tak poza tym, to padł mi komp i obawiam się, że straciłam wszystkie zdjęcia sprzed kilku lat, miliony zdjęć :-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(. no tak, bo kta mądry trzyma wszystko na dysku twardym... a WŁAŚNIE miałam zabrać się za nagrywanie na cd (bo zdjęcia od urodzenia młodego i moje wesele mam szczęśliwie na dysku przenośnym UFFFFF). smutno mi.
 
reklama
ania_kropla, budzi się, ale już nie co godz ani nie co 2 godz. chyba ze 3 pobudki są. szczerze mówiąc, nie wiem dokładnie, bo odkąd trochę lepiej śpi, to zaczęłam znowu mieć sny :-) i jakoś nie pamiętam tych nocnych wybudzeń, a poza tym jak młody się budzi, to szybko cyc i śpimy dalej, często nawet resztę nocy we wspólnym łóżku.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry